Osiem osób, w tym pięcioro dzieci z zachodniopomorskiego, trafiło do szpitali po wypadku pod Zakopanem. W niedzielę ok. godz. 9 autobus, którym jechały maluchy zderzył się czołowo z autem osobowym.
Najciężej ranni są kierowca samochodu i jedna z opiekunek.
- Żadnemu z dzieci nie stało się nic poważnego. Są to zadrapania czy potłuczenia. Dzieci są bardziej przelęknione całą tą sytuacją niż faktycznie doznały jakieś poważniejsze obrażenia w tym wypadku - informuje Roman Wieczorek, rzecznik prasowy policji w Zakopanem.
Pozostałe 33 dzieci nie ma obrażeń. Są już w miejscu zakwaterowania. Policjanci wyjaśniają przyczyny wypadku.
- Staramy się dowiedzieć, co było przyczyną tego wypadku. Kierowca samochodu osobowego nagle - z niewyjaśnionych jeszcze przyczyn - zjechał na przeciwległy pas ruchu, zderzając się czołowo z autokarem, który przewoził te dzieci - mówi Wieczorek.
Dzieci z województwa zachodniopomorskiego są na kolonii w jednej z miejscowości na Podhalu. Do wypadku doszło, gdy jechały na wycieczkę do Zakopanego.
Materiał: TVN24/x-news
- Żadnemu z dzieci nie stało się nic poważnego. Są to zadrapania czy potłuczenia. Dzieci są bardziej przelęknione całą tą sytuacją niż faktycznie doznały jakieś poważniejsze obrażenia w tym wypadku - informuje Roman Wieczorek, rzecznik prasowy policji w Zakopanem.
Pozostałe 33 dzieci nie ma obrażeń. Są już w miejscu zakwaterowania. Policjanci wyjaśniają przyczyny wypadku.
- Staramy się dowiedzieć, co było przyczyną tego wypadku. Kierowca samochodu osobowego nagle - z niewyjaśnionych jeszcze przyczyn - zjechał na przeciwległy pas ruchu, zderzając się czołowo z autokarem, który przewoził te dzieci - mówi Wieczorek.
Dzieci z województwa zachodniopomorskiego są na kolonii w jednej z miejscowości na Podhalu. Do wypadku doszło, gdy jechały na wycieczkę do Zakopanego.
Materiał: TVN24/x-news
Najciężej ranni są kierowca samochodu i jedna z opiekunek - mówi Roman Wieczorek, rzecznik prasowy policji w Zakopanem.

Radio Szczecin