Ciało około sześciomiesięcznego wcześniaka znalazł pracownik oczyszczalni ścieków w Jamnie.
Zwłoki leżały w kontenerze na odpady - poinformowała Monika Kosiec z koszalińskiej policji.
- Mężczyzna podczas wykonywania swojej pracy w oczyszczalni ścieków, w jednym z kontenerów ujawnił ciało nowo narodzonego dziecka - wyjaśnia Kosiec.
Sprawą zajęła się prokuratora. Trwają poszukiwania rodziców. Mundurowi przesłuchują świadków i sprawdzają szpitale. Sekcja zwłok pozwoli ustalić wiek wcześniaka, przyczynę jego śmierci oraz czy urodził się żywy.
- Policjanci ustalają, kto jest matką dziecka, gdzie doszło do jego narodzin, są sprawdzane szpitale, schroniska dla bezdomnych oraz domy samotnych matek - tłumaczy Monika Kosiec z koszalińskiej policji.
Zgodnie z kodeksem karnym za narażenie na utratę zdrowia i życia grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.
Do oczyszczalni w Jamnie trafiają ścieki z Koszalina i okolic.
- Mężczyzna podczas wykonywania swojej pracy w oczyszczalni ścieków, w jednym z kontenerów ujawnił ciało nowo narodzonego dziecka - wyjaśnia Kosiec.
Sprawą zajęła się prokuratora. Trwają poszukiwania rodziców. Mundurowi przesłuchują świadków i sprawdzają szpitale. Sekcja zwłok pozwoli ustalić wiek wcześniaka, przyczynę jego śmierci oraz czy urodził się żywy.
- Policjanci ustalają, kto jest matką dziecka, gdzie doszło do jego narodzin, są sprawdzane szpitale, schroniska dla bezdomnych oraz domy samotnych matek - tłumaczy Monika Kosiec z koszalińskiej policji.
Zgodnie z kodeksem karnym za narażenie na utratę zdrowia i życia grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.
Do oczyszczalni w Jamnie trafiają ścieki z Koszalina i okolic.

Radio Szczecin