Kołobrzeskie militaria stały się hitem sezonu wśród Niemców. Grupy niemieckich turystów chętnie odwiedzają Centrum Atrakcji Wojskowych, czyli centrum ze sprzętem z demobilu. Jak się okazuje nie tylko po to, by zobaczyć i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie z czołgiem.
Są też tacy, którzy przyjeżdżają, by kupić sobie czołg. Ostatnim sprzedanym był zabytkowy radziecki T-55. Cena to niemal 40 tysięcy euro.
- Większość kupuje takie pojazdy w celach kolekcjonerskich i pewnie, mając jakieś firmy, stawiają je sobie przed firmą - mówi Marta Michalska z centrum.
Odkupienie czołgu to oczywiście rzadkość. Zdecydowana większość niemieckich turystów odwiedza Kołobrzeg, żeby przejechać się T-55 po poligonie. - I powspominać - dodaje były żołnierz armii NRD, Uwe Freitag. - Przypominają się stare czasy, kiedy samemu wchodziło się do czołgu.
Centrum ma w kolekcji także transportery opancerzone i pływający transporter samobieżny. Również nimi można pojeździć po poligonie.
Materiał: DE RTL TV/x-news
- Większość kupuje takie pojazdy w celach kolekcjonerskich i pewnie, mając jakieś firmy, stawiają je sobie przed firmą - mówi Marta Michalska z centrum.
Odkupienie czołgu to oczywiście rzadkość. Zdecydowana większość niemieckich turystów odwiedza Kołobrzeg, żeby przejechać się T-55 po poligonie. - I powspominać - dodaje były żołnierz armii NRD, Uwe Freitag. - Przypominają się stare czasy, kiedy samemu wchodziło się do czołgu.
Centrum ma w kolekcji także transportery opancerzone i pływający transporter samobieżny. Również nimi można pojeździć po poligonie.
Materiał: DE RTL TV/x-news

Radio Szczecin