Skrócenie procesów to największe wyzwanie dla polskiego sądownictwa. Tak mówił w Szczecinie minister sprawiedliwości. Borys Budka przyznał, że procesy trwają za długo, ale jak dodał, to wkrótce się zmieni.
Według ministra, sądy będą orzekać szybciej dzięki ostatnim reformom prawa karnego czy cywilnego, ale przede wszystkim dzięki informatyzacji sądów.
- Podam prosty przykład. Wykorzystanie narzędzi elektronicznych pozwoliło skrócić okres od momentu ogłoszenia naboru na wolne stanowisko sędziowskie aż do wręczenia nominacji z 460 dni do około 120 - podaje przykład Budka.
Jeśli chodzi o czas orzekania, resort pracuje m.in. nad systemem, który umożliwi składanie niektórych pism procesowych drogą elektroniczną. Od lipca w całej Polsce działa elektroniczne potwierdzenie odbioru sądowych listów.
Według danych ministerstwa sprawiedliwości, w ubiegłym roku procesy w pierwszej instancji trwały średnio prawie pięć miesięcy, a państwo wypłaciło blisko pięć milionów złotych odszkodowań za opieszałość sądów.
Borys Budka przyjechał do Szczecina z okazji 70-lecia tutejszego sądownictwa.
- Podam prosty przykład. Wykorzystanie narzędzi elektronicznych pozwoliło skrócić okres od momentu ogłoszenia naboru na wolne stanowisko sędziowskie aż do wręczenia nominacji z 460 dni do około 120 - podaje przykład Budka.
Jeśli chodzi o czas orzekania, resort pracuje m.in. nad systemem, który umożliwi składanie niektórych pism procesowych drogą elektroniczną. Od lipca w całej Polsce działa elektroniczne potwierdzenie odbioru sądowych listów.
Według danych ministerstwa sprawiedliwości, w ubiegłym roku procesy w pierwszej instancji trwały średnio prawie pięć miesięcy, a państwo wypłaciło blisko pięć milionów złotych odszkodowań za opieszałość sądów.
Borys Budka przyjechał do Szczecina z okazji 70-lecia tutejszego sądownictwa.

Radio Szczecin