15 lat więzienia grozi mężczyźnie, który jest podejrzany o potrącenie 18-latki niedaleko Białogardu. Do zdarzenia doszło w poniedziałek.
W piątek prokuratorzy postawili mu zarzut m.in. narażenia dziewczyny na utratę życia i spowodowania u niej poważnych obrażeń ciała.
Według nieoficjalnych informacji 44-letni mężczyzna specjalnie potrącił dziewczynę, żeby później ją zgwałcić. Śledczy jednak tego nie potwierdzają. Tłumaczą, że ze względu na dobro śledztwa i poszkodowanej nie mogą ujawnić więcej informacji.
Prokurator Aneta Skupień informuje, że mężczyzna był już wcześniej karany. - Za przestępstwa przeciwko wolności seksualnej, bezpieczeństwo w komunikacji oraz wymiarowi sprawiedliwości - wymienia Skupień.
Prokurator dodaje, że po zdarzeniu mężczyzna porzucił samochód na parkingu w Chojnicach i uciekł do Niemiec.
- Przekonany przez inne osoby, wrócił do Polski i zgłosił się w komendzie powiatowej policji w Białogardzie - mówi Skupień.
Śledczy złożyli do sądu wniosek o tymczasowy areszt dla 44-latka.
Poszkodowana przebywa w szpitalu, została przesłuchana, jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
TVN24/x-news
Według nieoficjalnych informacji 44-letni mężczyzna specjalnie potrącił dziewczynę, żeby później ją zgwałcić. Śledczy jednak tego nie potwierdzają. Tłumaczą, że ze względu na dobro śledztwa i poszkodowanej nie mogą ujawnić więcej informacji.
Prokurator Aneta Skupień informuje, że mężczyzna był już wcześniej karany. - Za przestępstwa przeciwko wolności seksualnej, bezpieczeństwo w komunikacji oraz wymiarowi sprawiedliwości - wymienia Skupień.
Prokurator dodaje, że po zdarzeniu mężczyzna porzucił samochód na parkingu w Chojnicach i uciekł do Niemiec.
- Przekonany przez inne osoby, wrócił do Polski i zgłosił się w komendzie powiatowej policji w Białogardzie - mówi Skupień.
Śledczy złożyli do sądu wniosek o tymczasowy areszt dla 44-latka.
Poszkodowana przebywa w szpitalu, została przesłuchana, jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
TVN24/x-news

Radio Szczecin