Siedem gimnazjalistek trafiło do szpitala po próbnej ewakuacji szkoły w Drawsku Pomorskim. Dziewczyny zemdlały na boisku przed budynkiem szkoły.
Chwilę po ewakuacji na miejscu zostały przeprowadzone ćwiczenia Straży Pożarnej. W szkole pojawiło się mnóstwo dymu, słychać było wybuchy.
- To była standardowa ewakuacja budynku, żadne z dzieci nie przebywało w miejscu, gdzie ćwiczyli strażacy - mówi Tomasz Kubiak, rzecznik prasowy komendy wojewódzkiej Państwowej Sprawy Pożarnej w Szczecinie. - Zasłabnięcie nie miało nic wspólnego z ćwiczeniami Państwowej Sprawy Pożarnej. Przed rozpoczęciem ćwiczeń dyrektor szkoły przeprowadził ćwiczenia z ewakuacji, które trzeba przeprowadzić w szkołach w określonym czasie. Dopiero po ewakuacji osób rozpoczęły się ćwiczenia straży pożarnej.
Ewakuacja szkoły objęła blisko 600 osób. Według informacji straży pożarnej, dzieciom nic poważnego się nie stało. Po krótkiej obserwacji w szpitalu zostały odesłane do domów.
- To była standardowa ewakuacja budynku, żadne z dzieci nie przebywało w miejscu, gdzie ćwiczyli strażacy - mówi Tomasz Kubiak, rzecznik prasowy komendy wojewódzkiej Państwowej Sprawy Pożarnej w Szczecinie. - Zasłabnięcie nie miało nic wspólnego z ćwiczeniami Państwowej Sprawy Pożarnej. Przed rozpoczęciem ćwiczeń dyrektor szkoły przeprowadził ćwiczenia z ewakuacji, które trzeba przeprowadzić w szkołach w określonym czasie. Dopiero po ewakuacji osób rozpoczęły się ćwiczenia straży pożarnej.
Ewakuacja szkoły objęła blisko 600 osób. Według informacji straży pożarnej, dzieciom nic poważnego się nie stało. Po krótkiej obserwacji w szpitalu zostały odesłane do domów.

Radio Szczecin