Coraz więcej osób w Szczecinie jest oszukiwanych i naciąganych na zakup urządzeń medycznych, leczniczych materaców, biostymulatorów, ale też np. pseudoleków, które mają w mgnieniu oka usunąć żylaki.
Handlarze zapewniają, że urządzenia i leki pomogą. Te nie dość, że nie działają, to jeszcze "słono" kosztują. Kilkadziesiąt osób dało się nabrać, a codziennie do miejskiego rzecznika konsumentów zgłaszają się kolejne poszkodowane osoby.
70-letnia pani Stefania kupiła biostymulator dla córki. Podpisała umowę opiewającą na siedem tysięcy złotych, ale jak mówi, nie była tego świadoma. Podpisała ją na pokazie.
- Zawsze mówię dziękuję nie skorzystam, jestem chora. Oni potrafią zadzwonić dwa razy. Są tacy nachalni - skarży się pani Stefania.
Takich osób jest coraz więcej. Jak mówi miejski rzecznik konsumentów Longina Kaczmarek, prawdziwa plaga, to skargi dotyczące spreju na żylaki, który nie działa a kosztuje kilka razy więcej niż w ogłoszeniu.
- Zamiast 99 zł, muszą płacić kilkakrotnie więcej. Dostają płyn, który różni się barwą. To kilka buteleczek. Ludzie boją się tego stosować - mówi Kaczmarek.
Reklamy specyfików na żylaki, prostatę czy bóle stawów są publikowane w tabloidach. Miejski rzecznik konsumentów zgłosił sprawy mieszkańców do prokuratury.
70-letnia pani Stefania kupiła biostymulator dla córki. Podpisała umowę opiewającą na siedem tysięcy złotych, ale jak mówi, nie była tego świadoma. Podpisała ją na pokazie.
- Zawsze mówię dziękuję nie skorzystam, jestem chora. Oni potrafią zadzwonić dwa razy. Są tacy nachalni - skarży się pani Stefania.
Takich osób jest coraz więcej. Jak mówi miejski rzecznik konsumentów Longina Kaczmarek, prawdziwa plaga, to skargi dotyczące spreju na żylaki, który nie działa a kosztuje kilka razy więcej niż w ogłoszeniu.
- Zamiast 99 zł, muszą płacić kilkakrotnie więcej. Dostają płyn, który różni się barwą. To kilka buteleczek. Ludzie boją się tego stosować - mówi Kaczmarek.
Reklamy specyfików na żylaki, prostatę czy bóle stawów są publikowane w tabloidach. Miejski rzecznik konsumentów zgłosił sprawy mieszkańców do prokuratury.

Radio Szczecin