Kandydaci do Sejmu w okręgu szczecińskim komentują debatę premier Ewy Kopacz z kandydatką Prawa i Sprawiedliwości na szefa rządu Beatą Szydło. Jak mówią wygrały konkretne argumenty w kontrze do pustych obietnic. Nie zgadzają się tylko co do tego kto wygrał.
Według Norberta Obryckiego, lidera szczecińskiej listy Platformy Obywatelskiej w wyborach do Sejmu, obie Panie były przygotowane do starcia. Ale jak twierdzi, poprzez merytorykę zwyciężyła urzędująca premier.
- Beata Szydło unikała odpowiedzi, było kilka sprzeczności. Nieprawdą jest, że będziemy musieli dopłacać z budżetu do uchodźców. Jeżeli w ogóle dojdzie do tego, że będą oni lokowani na naszym terytorium. Za to będzie płaciła Unia Europejska, więc to był chwyt poniżej pasa - komentuje Obrycki.
Innego zdania jest Leszek Dobrzyński. Kandydat Prawa i Sprawiedliwości ze Szczecina w wyborach do Sejmu uważa, że szale zwycięstwa przechyliła na swoją korzyść Beata Szydło. Jego zdaniem była lepsza nie tylko dzięki konkretnym propozycjom.
- Ze strony pani Beaty Szydło nie słyszałem straszenia co będzie, jeśli Platforma zostanie u władzy. Natomiast im dalej, tym pani premier Kopacz wracała do swojego niepowtarzalnego stylu "olaboga, ratuj się kto może, PiS będzie rządził, przyjdzie Macierewicz" - podsumował debatę Dobrzyński.
Kolejna debata już we wtorek. O godzinie 20 w telewizyjnym pojedynku na argumenty zmierzą się liderzy komitetów wyborczych - Partii Razem, KORWIN, Polskiego Stronnictwa Ludowego, Zjednoczonej Lewicy, Kukiz'15 oraz Nowoczesnej Ryszarda Petru. PO będzie reprezentować Ewa Kopacz, a PiS Beata Szydło.
Wybory parlamentarne odbędą się 25 października.
- Beata Szydło unikała odpowiedzi, było kilka sprzeczności. Nieprawdą jest, że będziemy musieli dopłacać z budżetu do uchodźców. Jeżeli w ogóle dojdzie do tego, że będą oni lokowani na naszym terytorium. Za to będzie płaciła Unia Europejska, więc to był chwyt poniżej pasa - komentuje Obrycki.
Innego zdania jest Leszek Dobrzyński. Kandydat Prawa i Sprawiedliwości ze Szczecina w wyborach do Sejmu uważa, że szale zwycięstwa przechyliła na swoją korzyść Beata Szydło. Jego zdaniem była lepsza nie tylko dzięki konkretnym propozycjom.
- Ze strony pani Beaty Szydło nie słyszałem straszenia co będzie, jeśli Platforma zostanie u władzy. Natomiast im dalej, tym pani premier Kopacz wracała do swojego niepowtarzalnego stylu "olaboga, ratuj się kto może, PiS będzie rządził, przyjdzie Macierewicz" - podsumował debatę Dobrzyński.
Kolejna debata już we wtorek. O godzinie 20 w telewizyjnym pojedynku na argumenty zmierzą się liderzy komitetów wyborczych - Partii Razem, KORWIN, Polskiego Stronnictwa Ludowego, Zjednoczonej Lewicy, Kukiz'15 oraz Nowoczesnej Ryszarda Petru. PO będzie reprezentować Ewa Kopacz, a PiS Beata Szydło.
Wybory parlamentarne odbędą się 25 października.

Radio Szczecin