Ponad 200-letnia rzeźba autorstwa Johanna Gottfrieda Schadowa powróciła i stanęła na dziedzińcu Muzeum Narodowego przy ul. Staromłyńskiej.
W czasie wojny w budynku mieścił się Pałac Sejmu Stanów.
Odsłonięto ją 10 października 1793 roku na dzisiejszym Placu Żołnierza. Ponad dwumetrowy i ważący ponad trzy tony posąg króla Prus został wywieziony ze Szczecina w 1942 roku i trafił do zamku w Swobnicy. Tam doszło do wypadku. Wykonany z marmuru karraryjskiego monument rozbił się na trzy części. Po powrocie do Szczecina w latach 90. trafił z powrotem do zbiorów szczecińskiego muzeum.
W 2008 roku we Wrocławiu rozpoczęła się konserwacja połączona z rekonstrukcją Fryderyka. Koszt naprawy wyniósł ponad pół miliona złotych.
- Pokryło go w większości berlińskie Towarzystwo im. Schadowa - mówi Dariusz Kacprzak, zastępca dyrektora Muzeum Narodowego w Szczecinie do spraw naukowych. - Zostały odtworzone brakujące elementy, które uległy nieodwracalnie zniszczeniu, przede wszystkim w partii szyjnej, noga, na dole fragment postumentu z księgami i fragment płaszcza.
Rzeźba powróciła do Szczecina po czterech latach spędzonych w Muzeum im. Bodego w Berlinie.
- Był wypożyczony, podróż przeżył doskonale. Myślę, że był wspaniałym ambasadorem Szczecina i Muzeum Narodowego w jednym z ważniejszych berlińskich muzeów - mówi Kacprzak.
Posąg króla Prus będzie można podziwiać od grudnia. Na dziedzińcu stanie obok niego kopia rzeźby autorstwa Michała Anioła, czyli "Mojżesz" Bernharda Bleekera.
Fryderyk II Wielki władał Prusami od 1740 do 1786 roku. Był jednym z inicjatorów rozbiorów Polski.
Odsłonięto ją 10 października 1793 roku na dzisiejszym Placu Żołnierza. Ponad dwumetrowy i ważący ponad trzy tony posąg króla Prus został wywieziony ze Szczecina w 1942 roku i trafił do zamku w Swobnicy. Tam doszło do wypadku. Wykonany z marmuru karraryjskiego monument rozbił się na trzy części. Po powrocie do Szczecina w latach 90. trafił z powrotem do zbiorów szczecińskiego muzeum.
W 2008 roku we Wrocławiu rozpoczęła się konserwacja połączona z rekonstrukcją Fryderyka. Koszt naprawy wyniósł ponad pół miliona złotych.
- Pokryło go w większości berlińskie Towarzystwo im. Schadowa - mówi Dariusz Kacprzak, zastępca dyrektora Muzeum Narodowego w Szczecinie do spraw naukowych. - Zostały odtworzone brakujące elementy, które uległy nieodwracalnie zniszczeniu, przede wszystkim w partii szyjnej, noga, na dole fragment postumentu z księgami i fragment płaszcza.
Rzeźba powróciła do Szczecina po czterech latach spędzonych w Muzeum im. Bodego w Berlinie.
- Był wypożyczony, podróż przeżył doskonale. Myślę, że był wspaniałym ambasadorem Szczecina i Muzeum Narodowego w jednym z ważniejszych berlińskich muzeów - mówi Kacprzak.
Posąg króla Prus będzie można podziwiać od grudnia. Na dziedzińcu stanie obok niego kopia rzeźby autorstwa Michała Anioła, czyli "Mojżesz" Bernharda Bleekera.
Fryderyk II Wielki władał Prusami od 1740 do 1786 roku. Był jednym z inicjatorów rozbiorów Polski.
- Pokryło go w większości berlińskie Towarzystwo im. Schadowa - mówi Dariusz Kacprzak, zastępca dyrektora Muzeum Narodowego w Szczecinie do spraw naukowych.

Radio Szczecin