Szczecińska plaża mieleńska ponownie w rękach miasta. Po 20 latach wygasła umowa dzierżawy terenu na Jeziorze Dąbie przez prywatnego przedsiębiorce - informuje Gazeta Wyborcza.
Janusz Ciaputa dzierżawił od miasta 16 hektarów wyspy Wielka Kępa od 1995 roku. Chciał wybudować tam przystań jachtową i rozbudowaną część rekreacyjną. Plany spełzły na niczym. Przez lata trwały przepychanki między miastem a dzierżawcą o zagospodarowanie terenu.
Jak twierdzi Ciaputa miasto nie wyrażało chęci, aby coś zrobić z plażą. Nie jest ona objęta planem zagospodarowanie przestrzennego. Zarząd Budynków i Lokali Komunalnych miał z kolei problemy z uzyskaniem zapłaty za dzierżawę.
Na razie nie wiadomo co stanie się z częścią wyspy. Na jej terenie stoją postawione samowolnie dwa domki letniskowe. Ich właściciele mogą z nich korzystać, ale muszą podpisać nową umowę dzierżawy z miastem.
Latem ubiegłego roku w rozmowie z Radiem Szczecin Ciaputa zapowiedział, że po wygaśnięciu umowy dzierżawy, będzie się domagał od miasta poniesionych przez 20 lat nakładów wraz z odsetkami - łącznie ponad dwóch milionów złotych. Do ZBiLK-u nie wpłynęło na razie zawiadomienie o wszczęciu sądowego postępowania.
Jak twierdzi Ciaputa miasto nie wyrażało chęci, aby coś zrobić z plażą. Nie jest ona objęta planem zagospodarowanie przestrzennego. Zarząd Budynków i Lokali Komunalnych miał z kolei problemy z uzyskaniem zapłaty za dzierżawę.
Na razie nie wiadomo co stanie się z częścią wyspy. Na jej terenie stoją postawione samowolnie dwa domki letniskowe. Ich właściciele mogą z nich korzystać, ale muszą podpisać nową umowę dzierżawy z miastem.
Latem ubiegłego roku w rozmowie z Radiem Szczecin Ciaputa zapowiedział, że po wygaśnięciu umowy dzierżawy, będzie się domagał od miasta poniesionych przez 20 lat nakładów wraz z odsetkami - łącznie ponad dwóch milionów złotych. Do ZBiLK-u nie wpłynęło na razie zawiadomienie o wszczęciu sądowego postępowania.

Radio Szczecin