Należy unikać ubrań, które mogą kojarzyć się z komunizmem, zwrotów per "towarzyszu" oraz agresywnego języka - taki poradnik trafił do członków partii Razem w Zachodniopomorskiem.
Zbiór reguł obowiązujących przedstawicieli ugrupowania został opublikowany na internetowym forum partii. Jak się ubierać i jakiego języka używać, doradzała podczas kampanii wyborczej działaczka Magdalena Kaczmarczyk-Kieraga.
Ten miniporadnik był po to, by Razem nie kojarzyła się z partią komunistyczną, bo taką nie jest - tłumaczy Maciej Dżus ze szczecińskiego oddziału ugrupowania.
- Wiemy, że założenie jednej koszulki z Karolem Marksem może być jednoznaczne do utożsamienia nas z jakimiś poplecznikami Stalina. Nie jesteśmy partią komunistyczną, partią radykalną, a bardzo łatwo taką metkę dostać i my po prostu chcemy uniknąć tej metki, która jest zresztą bardzo nieprawdziwa - podkreślał Dżus.
Dżus dodaje, że to była profilaktyka, a działacze nie zamierzali występować publicznie w koszulkach z motywami komunistycznymi. Nie zwracają się do siebie per "towarzyszu".
W niedzielnych wyborach parlamentarnych partia Razem dostała 3,5 procent głosów. To za mało by wejść do parlamentu - próg wyborczy wynosił 5 procent. Jest to jednak wystarczająco, aby uzyskać dotację z budżetu, należną partiom, które przekroczyły 3 procent głosów w wyborach.
Ten miniporadnik był po to, by Razem nie kojarzyła się z partią komunistyczną, bo taką nie jest - tłumaczy Maciej Dżus ze szczecińskiego oddziału ugrupowania.
- Wiemy, że założenie jednej koszulki z Karolem Marksem może być jednoznaczne do utożsamienia nas z jakimiś poplecznikami Stalina. Nie jesteśmy partią komunistyczną, partią radykalną, a bardzo łatwo taką metkę dostać i my po prostu chcemy uniknąć tej metki, która jest zresztą bardzo nieprawdziwa - podkreślał Dżus.
Dżus dodaje, że to była profilaktyka, a działacze nie zamierzali występować publicznie w koszulkach z motywami komunistycznymi. Nie zwracają się do siebie per "towarzyszu".
W niedzielnych wyborach parlamentarnych partia Razem dostała 3,5 procent głosów. To za mało by wejść do parlamentu - próg wyborczy wynosił 5 procent. Jest to jednak wystarczająco, aby uzyskać dotację z budżetu, należną partiom, które przekroczyły 3 procent głosów w wyborach.

Radio Szczecin