Niecodzienne oświadczyny w szczecińskim centrum handlowym. Wojtek poprosił swoją ukochaną o rękę w Kaskadzie, a oświadczył się... w tańcu.
Chłopak zaplanował wszystko kilka miesięcy wcześniej. W sobotę po południu powiedział swojej narzeczonej Anicie, że idą spotkać się ze znajomymi.
W galerii odbywał się pokaz tańca. Wojtek dołączył do występujących na scenie artystów i tanecznym krokiem podszedł do zupełnie zaskoczonej Anity, by zapytać czy za niego wyjdzie. W odpowiedzi, wśród tłumów klientów usłyszał "tak".
- Jestem strasznie zaskoczona. Niczego nie podejrzewałam - przyznała dziewczyna.
- Śledziłem internet i to co się dzieje na świecie. W końcu połączyłem dwa najlepsze pomysły, jakie znalazłem w sieci i przystąpiłem do realizacji - opowiada Wojtek. - Jestem szczęśliwy, bo dla mnie najważniejsze było to, żeby Anita się zgodziła. Nie wyobrażam sobie życia bez niej.
Co ciekawe, Wojtek nigdy nie tańczył. Zapisał się do szkoły tańca kilka miesięcy temu, by nauczyć się kilku kroków specjalnie na oświadczyny.
W galerii odbywał się pokaz tańca. Wojtek dołączył do występujących na scenie artystów i tanecznym krokiem podszedł do zupełnie zaskoczonej Anity, by zapytać czy za niego wyjdzie. W odpowiedzi, wśród tłumów klientów usłyszał "tak".
- Jestem strasznie zaskoczona. Niczego nie podejrzewałam - przyznała dziewczyna.
- Śledziłem internet i to co się dzieje na świecie. W końcu połączyłem dwa najlepsze pomysły, jakie znalazłem w sieci i przystąpiłem do realizacji - opowiada Wojtek. - Jestem szczęśliwy, bo dla mnie najważniejsze było to, żeby Anita się zgodziła. Nie wyobrażam sobie życia bez niej.
Co ciekawe, Wojtek nigdy nie tańczył. Zapisał się do szkoły tańca kilka miesięcy temu, by nauczyć się kilku kroków specjalnie na oświadczyny.

Radio Szczecin