"Obecni Nieobecnym" - pod takim hasłem odbędzie się w poniedziałek w Szczecinie uroczystość poświęcona ofiarom pogromu Żydów z 1938 roku, nazywanego "nocą kryształową".
Najważniejszym uczestnikiem uroczystości będzie Bodo Andreé, syn Żydówki i Niemca, naoczny świadek palenia szczecińskiej synagogi. 77 lat temu wraz z ojcem i rodzeństwem wybrali się odwiedzić dziadka, który mieszkał niedaleko świątyni.
- Widziałem tylko to, co było palone na zewnątrz. Że SA-mani wynosili z synagogi wiele rzeczy. I szaleńczy ogień. A potem mój ojciec powiedział: "to nie jest możliwe". I zabrał nas do domu - opowiada Bodo Andreé. - Po "nocy kryształowej" życie Żydów zmieniło się, całkowicie się zmieniło.
Dziadek Bodo Andreé został deportowany do getta. Zmarł w drodze.
Uroczystość w Szczecinie rozpocznie się o godz. 17 na ulicy Dworcowej przy Książnicy Pomorskiej, czyli w miejscu, gdzie przed wojną stała szczecińska synagoga.
W nocy z 9 na 10 listopada 1938 roku w Niemczech spłonęło tysiąc żydowskich świątyń, zamordowano ok. 90 Żydów, a 35 tysięcy zesłano do obozów. Ulice niemieckich miast pokryły się odłamkami szkła z potłuczonych sklepowych witryn. Dlatego też noc ta przeszła do historii jako "noc kryształowa".
- Widziałem tylko to, co było palone na zewnątrz. Że SA-mani wynosili z synagogi wiele rzeczy. I szaleńczy ogień. A potem mój ojciec powiedział: "to nie jest możliwe". I zabrał nas do domu - opowiada Bodo Andreé. - Po "nocy kryształowej" życie Żydów zmieniło się, całkowicie się zmieniło.
Dziadek Bodo Andreé został deportowany do getta. Zmarł w drodze.
Uroczystość w Szczecinie rozpocznie się o godz. 17 na ulicy Dworcowej przy Książnicy Pomorskiej, czyli w miejscu, gdzie przed wojną stała szczecińska synagoga.
W nocy z 9 na 10 listopada 1938 roku w Niemczech spłonęło tysiąc żydowskich świątyń, zamordowano ok. 90 Żydów, a 35 tysięcy zesłano do obozów. Ulice niemieckich miast pokryły się odłamkami szkła z potłuczonych sklepowych witryn. Dlatego też noc ta przeszła do historii jako "noc kryształowa".

Radio Szczecin