Zamiast otrzymać je od ręki - trzeba czekać tydzień, ale w Szczecinie, to i tak szybciej niż w innych miastach. Warszawiacy odpisy dokumentów z urzędu stanu cywilnego dostaną nawet po dwóch miesiącach.
Prace urzędników opóźnia informatyczny system urzędów stanu cywilnego "Źródło".
- Odpisy aktów urodzenia, zgonu czy małżeństwa miały być dostępne od ręki, tak jak do tej pory, ale dane do komputera trzeba najpierw do systemu wprowadzić, co opóźnia proces wydania dokumentu - tłumaczy kierownik szczecińskiego USC Karol Lipiński. - Nie wiem czy ministerstwo, ale tak mi się wydaje, że nie spodziewało się tak dużej skali tego problemu. Mamy setki tysięcy aktów do wprowadzenia. Urzędników jest ograniczona liczba.
Wydanie aktów stanu cywilnego musi jeszcze zatwierdzić kierownik urzędu albo jego zastępcy. W Szczecinie to siedem osób, więc praca idzie dość sprawnie. Większy problem jest w dużych miastach - Warszawie, Krakowie czy Poznaniu.
- Na to, żeby system działał tak, jak było to w planach, trzeba będzie długo poczekać - wyjaśnia Lipiński. - W mojej ocenie potrzeba 15 lat. Oczywiście tym tempem, którym teraz idziemy. Jakbym dostał 10 osób, to zrobię to w ciągu pięciu lat. Nie ma problemu. Wprowadzę cały zasób, ale na to muszę dostać środki.
Dobra wiadomość jest taka, że kto raz odczekał swoje, jeśli następnym razem będzie potrzebować odpisu dokumentu, dostanie go od ręki.
System "Źródło" działa w Polsce od marca. Wszystkie urzędy stanu cywilnego mają dostęp do jednej bazy. Wcześniej korzystały z wewnętrznych aplikacji i papierowych rejestrów.
- Odpisy aktów urodzenia, zgonu czy małżeństwa miały być dostępne od ręki, tak jak do tej pory, ale dane do komputera trzeba najpierw do systemu wprowadzić, co opóźnia proces wydania dokumentu - tłumaczy kierownik szczecińskiego USC Karol Lipiński. - Nie wiem czy ministerstwo, ale tak mi się wydaje, że nie spodziewało się tak dużej skali tego problemu. Mamy setki tysięcy aktów do wprowadzenia. Urzędników jest ograniczona liczba.
Wydanie aktów stanu cywilnego musi jeszcze zatwierdzić kierownik urzędu albo jego zastępcy. W Szczecinie to siedem osób, więc praca idzie dość sprawnie. Większy problem jest w dużych miastach - Warszawie, Krakowie czy Poznaniu.
- Na to, żeby system działał tak, jak było to w planach, trzeba będzie długo poczekać - wyjaśnia Lipiński. - W mojej ocenie potrzeba 15 lat. Oczywiście tym tempem, którym teraz idziemy. Jakbym dostał 10 osób, to zrobię to w ciągu pięciu lat. Nie ma problemu. Wprowadzę cały zasób, ale na to muszę dostać środki.
Dobra wiadomość jest taka, że kto raz odczekał swoje, jeśli następnym razem będzie potrzebować odpisu dokumentu, dostanie go od ręki.
System "Źródło" działa w Polsce od marca. Wszystkie urzędy stanu cywilnego mają dostęp do jednej bazy. Wcześniej korzystały z wewnętrznych aplikacji i papierowych rejestrów.

Radio Szczecin