Incydent na szczecińskiej radzie miasta. Straż miejska musiała wyprowadzić jednego z mieszkańców, który domagał się głosu.
Mężczyźnie nie podoba się, jak urzędnicy naliczają mu opłaty i podatki. Wielokrotnie miał okazję przedstawić swój punkt widzenia na komisjach i na poprzednich posiedzeniach rady, na jego zarzuty odpowiadali urzędnicy, sprawa jest w toku.
We wtorek po raz kolejny chciał zabrać głos, skończyło się to usunięciem go z sali obrad.
Co ciekawe, jeszcze przed sesją mężczyzna przyszedł do dziennikarzy, aby ich poinformować, że będzie się domagał głosu i oczekuje na wyprowadzenie siłą. Ostatecznie tak się stało.
We wtorek po raz kolejny chciał zabrać głos, skończyło się to usunięciem go z sali obrad.
Co ciekawe, jeszcze przed sesją mężczyzna przyszedł do dziennikarzy, aby ich poinformować, że będzie się domagał głosu i oczekuje na wyprowadzenie siłą. Ostatecznie tak się stało.
Dodaj komentarz 3 komentarze
szczecinianinie-czuje twoją nie moc wobec chorego urzędniczego systemu,a mogłeś tam wejść z pasem szahida i wy......ać ten bur..el w powietrze
Bym mógł to sam bym zakłócił obrady. Tylko mi nie wypada. Cały czas wypominam tym idiotom którzy nacisnęli guziczek za. Za podwyżką czynszów w lokalach komunalnych. Więc ja nie będę negatywnie oceniał tego człowieka. Nie znam jego problemów, bardzo możliwe że miał rację w swojej sprawie. Trzeba było dociec.
Obywatel ma tylko oddać głos na jakiegoś nieroba a potem nie ma nic do gadania tylko wolno mu słuchać !

Radio Szczecin