Coraz więcej Polek rodzi przez cesarskie cięcie. Operacja może być przyczyną bolesnej choroby - endometriozy. W całym kraju drogami natury nie rodzi już prawie połowa kobiet.
Tylko w jednym ze szczecińskich szpitali na dwa tysiące porodów rocznie, połowa odbywa się przez cesarskie cięcie.
- Byłam nastawiona na "cesarkę" już od 30. tygodnia ciąży. - Polecam "cesarkę", naprawdę - mówią pacjentki.
Jak mówi ginekolog Wojciech Boruciński, kiedyś nie było takiego problemu.
- Liczba cięć cesarskich znacznie wzrosła i wzrasta na całym świecie. Jak zaczynałem pracę, to tych cięć cesarskich było kilka procent. Teraz jest kilkadziesiąt - tłumaczy Boruciński.
Choroba może uaktywnić się u każdej kobiety, która przeszła "cesarkę" - mówi prof. Rafał Kurzawa ginekolog, członek Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego.
- Kobiety po cesarskim cięciu mają częściej endometriozę, a to jest zmora kobiet, ona powoduje bardzo silne bóle i niepłodność - ostrzega Kurzawa.
Liczba młodych mam chorych na endometriozę wzrosła w ostatnich latach z 10 do 15 procent. Zdaniem specjalistów winna jest właśnie rosnąca liczba "cesarek".
W Szczecinie z tym problemem zmaga się kilka procent kobiet. Objawem choroby może być ból w dole brzucha. Może powodować tzw. podwójną miesiączkę. Przyczyną mogą być również predyspozycje genetyczne.
Od 2009 do 2012 roku w Zachodniopomorskiem liczba pań, które urodziły przez cesarskie cięcie wzrosła o tysiąc.
- Byłam nastawiona na "cesarkę" już od 30. tygodnia ciąży. - Polecam "cesarkę", naprawdę - mówią pacjentki.
Jak mówi ginekolog Wojciech Boruciński, kiedyś nie było takiego problemu.
- Liczba cięć cesarskich znacznie wzrosła i wzrasta na całym świecie. Jak zaczynałem pracę, to tych cięć cesarskich było kilka procent. Teraz jest kilkadziesiąt - tłumaczy Boruciński.
Choroba może uaktywnić się u każdej kobiety, która przeszła "cesarkę" - mówi prof. Rafał Kurzawa ginekolog, członek Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego.
- Kobiety po cesarskim cięciu mają częściej endometriozę, a to jest zmora kobiet, ona powoduje bardzo silne bóle i niepłodność - ostrzega Kurzawa.
Liczba młodych mam chorych na endometriozę wzrosła w ostatnich latach z 10 do 15 procent. Zdaniem specjalistów winna jest właśnie rosnąca liczba "cesarek".
W Szczecinie z tym problemem zmaga się kilka procent kobiet. Objawem choroby może być ból w dole brzucha. Może powodować tzw. podwójną miesiączkę. Przyczyną mogą być również predyspozycje genetyczne.
Od 2009 do 2012 roku w Zachodniopomorskiem liczba pań, które urodziły przez cesarskie cięcie wzrosła o tysiąc.

Radio Szczecin