Sporu o nazwę mostu na Wyspę Grodzką w Szczecinie ciąg dalszy. Większość szczecińskich radnych nie chce, by jego patronem stał się XIX-wieczny malarz, urodzony w Szczecinie August Most.
Mosta zaproponowało Muzeum Narodowe w Szczecinie.
Rafał Niburski z PiS w magazynie "Radio Szczecin na wieczór" mówił wprost, że nie jest to dobra propozycja. - Jest wiele polskich wybitnych postaci, które w pierwszej kolejności należy uhonorować. Przedstawianie mnie czy moich kolegów z Prawa i Sprawiedliwości jako wybitnych germanofobów jest kompletnym nieporozumieniem - uważa Niburski.
- Spór o patrona to doskonały moment, by zweryfikować nazwy niektórych miejsc w Szczecinie - dodał Wojciech Lizak, twórca Muzeum Dziedzictwa Kulturowego. - Już pora na to, żeby nie było placu Ackermanna i żeby zastanowić się jak usunąć symbol zniewolenia sowieckiego z centrum miasta i co zrobić z Colleonim, który jest dla mnie kompletnym nieszczęściem.
- Sztuka może łączyć nawet po ciężkich doświadczeniach historycznych - ocenia szczeciński przewodnik, Przemysław Głowa. - Most urodził się i zmarł w tym mieście. Nie ma to żadnego znaczenia poza tym, że romantyczny malarz malował krajobraz tego miasta i właściwie uczy nas tego miasta.
Na stronie muzeum możemy przeczytać "Most Mosta to nie tylko ciekawa gra słów, ale też nośnik wartości historycznych i tożsamościowych".
Najciekawsze w tym sporze jest to, że zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym, rada miasta nie może nadawać nazw mostom. Radni głosowali jednak nadanie nazwy, ponieważ dowiedzieli się o tym fakcie później.
Rafał Niburski z PiS w magazynie "Radio Szczecin na wieczór" mówił wprost, że nie jest to dobra propozycja. - Jest wiele polskich wybitnych postaci, które w pierwszej kolejności należy uhonorować. Przedstawianie mnie czy moich kolegów z Prawa i Sprawiedliwości jako wybitnych germanofobów jest kompletnym nieporozumieniem - uważa Niburski.
- Spór o patrona to doskonały moment, by zweryfikować nazwy niektórych miejsc w Szczecinie - dodał Wojciech Lizak, twórca Muzeum Dziedzictwa Kulturowego. - Już pora na to, żeby nie było placu Ackermanna i żeby zastanowić się jak usunąć symbol zniewolenia sowieckiego z centrum miasta i co zrobić z Colleonim, który jest dla mnie kompletnym nieszczęściem.
- Sztuka może łączyć nawet po ciężkich doświadczeniach historycznych - ocenia szczeciński przewodnik, Przemysław Głowa. - Most urodził się i zmarł w tym mieście. Nie ma to żadnego znaczenia poza tym, że romantyczny malarz malował krajobraz tego miasta i właściwie uczy nas tego miasta.
Na stronie muzeum możemy przeczytać "Most Mosta to nie tylko ciekawa gra słów, ale też nośnik wartości historycznych i tożsamościowych".
Najciekawsze w tym sporze jest to, że zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym, rada miasta nie może nadawać nazw mostom. Radni głosowali jednak nadanie nazwy, ponieważ dowiedzieli się o tym fakcie później.

Radio Szczecin