Szczeciński Szybki Tramwaj bez oznaczonych przystanków "na żądanie". Na linii "dwójki" i "ósemki" łączącej Prawobrzeże z Lewobrzeżem są cztery takie stacje. Słuchacze żalą się, że jeśli nie jeżdżą często w tym kierunku, nie wiedzą, kiedy muszą wcisnąć guzik. Zdarza się, że przejeżdżają swój przystanek.
W tramwaju słychać komunikaty z nazwami ulic, ale bez informacji, które są "na żądanie". Na nowoczesnych tablicach GPS wewnątrz pojazdów, na których można śledzić trasę również brakuje informacji, np. w linii nr 2 - wszystkich czterech przystanków.
- Ludzie nie zawsze wiedzą, które przystanki są "na żądanie", a które nie. Powinno być odpowiednie oznaczenie - komentują pasażerowie.
- Z tego co wiem, to "Hangarowa" jest przystankiem "na żądanie", a nie jest zaznaczona - mówi jeden ze szczecinian.
- Jadę tędy już kolejny raz, więc wiem, że tutaj trzeba przycisnąć - przyznaje jedna z pasażerek.
Dariusz Wołoszczuk ze szczecińskiego Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego zapewnił, że w komunikatach głosowych lektor dogra frazę "na żądanie", a Tramwaje Szczecińskie przekazały już problem operatorowi tablic, który uwzględni przystanki na multimedialnych wyświetlaczach. To wszystko w ciągu najbliższych tygodni.
- Ludzie nie zawsze wiedzą, które przystanki są "na żądanie", a które nie. Powinno być odpowiednie oznaczenie - komentują pasażerowie.
- Z tego co wiem, to "Hangarowa" jest przystankiem "na żądanie", a nie jest zaznaczona - mówi jeden ze szczecinian.
- Jadę tędy już kolejny raz, więc wiem, że tutaj trzeba przycisnąć - przyznaje jedna z pasażerek.
Dariusz Wołoszczuk ze szczecińskiego Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego zapewnił, że w komunikatach głosowych lektor dogra frazę "na żądanie", a Tramwaje Szczecińskie przekazały już problem operatorowi tablic, który uwzględni przystanki na multimedialnych wyświetlaczach. To wszystko w ciągu najbliższych tygodni.

Radio Szczecin