Blisko 500 rodziców zgłosiło się dotąd do Szczecińskiego Centrum Świadczeń. Jak informują urzędnicy, na razie nie było odmów, a kilkanaście podań czeka na rozpatrzenie, bo ubiegający się o wsparcie nie mieli wszystkich dokumentów. Kompletne wnioski są rozpatrywane w ciągu dwóch dni.
"Kosiniakowe" to tysiąc złotych wypłacane co miesiąc do ukończenia przez dziecko pierwszego roku życia. O taką pomoc mogą od początku stycznia ubiegać się nieubezpieczeni w ZUS-ie, czyli m.in. bezrobotni i zatrudnieni na umowy o dzieło.
- Mam dwoje wnuków i wiem, że to będzie duży zastrzyk gotówki dla mojej synowej. - Ja urodziłam dzieci i nigdy nie patrzyłam na to ile będzie tych pieniędzy, tylko z innego powodu się poczynały. Chociaż oczywiście takie zabezpieczenie jest dobre - komentują mieszkańcy.
Jeśli dzieci urodzi się więcej, wsparcie będzie wypłacane dłużej, np. w przypadku pięcioraczków przez półtora roku.
Według szacunków, w tym roku z "kosiniakowego" skorzysta 130 tysięcy rodziców.
- Mam dwoje wnuków i wiem, że to będzie duży zastrzyk gotówki dla mojej synowej. - Ja urodziłam dzieci i nigdy nie patrzyłam na to ile będzie tych pieniędzy, tylko z innego powodu się poczynały. Chociaż oczywiście takie zabezpieczenie jest dobre - komentują mieszkańcy.
Jeśli dzieci urodzi się więcej, wsparcie będzie wypłacane dłużej, np. w przypadku pięcioraczków przez półtora roku.
Według szacunków, w tym roku z "kosiniakowego" skorzysta 130 tysięcy rodziców.

Radio Szczecin