1,5 tysiąca kobiet opanowało w niedzielę szczecińskie Jasne Błonia.
Coroczny Bieg Kobiet Alkala to wydarzenie, na które składają się poranna rywalizacja dziewczynek, marsz kobiet uprawiających Nordic Walking i na koniec bieg na pięć kilometrów.
Humory dopisywały, mimo złej pogody i deszczu.
- Chcemy spotkać się z innymi kobietami, żeby świętować - tłumaczyła swój udział w biegu kobieta, która od trzech lat przyjeżdża z koleżankami z Przybiernowa.
- Zawsze w Szczecinie w sąsiedztwie Dnia Kobiet odbywa się wielkie święto marszobiegania - mówił Robert Szych, organizator imprezy. - O 10.30 wystartowały małe dziewczynki na dystansie 800 metrów. Około 400 uczestniczek "nordikuje", a w biegu głównym panie dwa razy pokonują pętle 2,5 kilometrów.
- Kobiety są łagodniejsze i delikatniejsze, bo mężczyźni to jak człowiek nieraz na zawody jedzie, to jak stado koni się przepychają - uważa kolejna z uczestniczek.
Impreza odbyła się po raz siódmy.
Humory dopisywały, mimo złej pogody i deszczu.
- Chcemy spotkać się z innymi kobietami, żeby świętować - tłumaczyła swój udział w biegu kobieta, która od trzech lat przyjeżdża z koleżankami z Przybiernowa.
- Zawsze w Szczecinie w sąsiedztwie Dnia Kobiet odbywa się wielkie święto marszobiegania - mówił Robert Szych, organizator imprezy. - O 10.30 wystartowały małe dziewczynki na dystansie 800 metrów. Około 400 uczestniczek "nordikuje", a w biegu głównym panie dwa razy pokonują pętle 2,5 kilometrów.
- Kobiety są łagodniejsze i delikatniejsze, bo mężczyźni to jak człowiek nieraz na zawody jedzie, to jak stado koni się przepychają - uważa kolejna z uczestniczek.
Impreza odbyła się po raz siódmy.

Radio Szczecin