Szczeciński jacht "Miracle" w płomieniach. Wyprawa Arktyka 2016 przerwana. Pożar na pokładzie wybuchł na Atlantyku w rejonie Szetlandów.
"Miracle" z dziewięcioosobową załogą na pokładzie płynął z norweskiego Bergen do Reykjaviku na Islandii. To był czwarty etap wyprawy.
Cała załoga została ewakuowana. Nikt nie ucierpiał. Jak informuje brytyjska straż przybrzeżna, dziewięciu Polaków przetransportowano do portu w Scalloway na Mainland - największą wyspę archipelagu Szetlandów. Przyczyny pożaru nie są jeszcze znane.
- Jacht Miracle przeszedł gruntowny remont i był bardzo dobrze przygotowany do długiego rejsu - mówi rzeczoznawca techniczny Polskiego Związku Żeglarskiego. Kapitan Andrzej Górajek podkreślił, że trudno wskazać, co mogło być przyczyną pożaru jednostki. Jak mówi ekspert, sam jacht był jednostką bezpieczną.
- Stan kadłuba oceniłbym jako bardzo dobry, natomiast na jachcie wykonywano szereg zmian czy modernizacji instalacji elektrycznej, w tym roku była robiona instalacja cieplna. Wszystkim zajmowały się wyspecjalizowane firmy. Dopuściłem jacht do pływania. Według mnie jednostka była bardzo dobrze przygotowana na dłuższe wyprawy - powiedział Górajek.
- Za wcześnie, by mówić o tym, co było przyczyną pożaru na pokładzie jachtu Miracle - mówi armator szczecińskiej jednostki. Chcący zachować anonimowość właściciel w rozmowie z naszym reporterem podkreślił, że najważniejsza jest teraz załoga. - Nie wiemy co było przyczyną pożaru. Staramy się to wyjaśnić a teraz skupiamy się na tym, żeby sprowadzić załogę do Polski.
Wyprawa Arktyka 2016 rozpoczęła się 15 maja. Jacht "Miracle" wypłynął ze Świnoujścia - celami były archipelag Svalbard leżący pomiędzy Morzem Grenlandzkim a Barentsa oraz Lodowiec Austfonna - trzeci na świecie pod względem powierzchni.
Kapitanem jachtu Miracle jest Mateusz Ćwikliński.
Cała załoga została ewakuowana. Nikt nie ucierpiał. Jak informuje brytyjska straż przybrzeżna, dziewięciu Polaków przetransportowano do portu w Scalloway na Mainland - największą wyspę archipelagu Szetlandów. Przyczyny pożaru nie są jeszcze znane.
- Jacht Miracle przeszedł gruntowny remont i był bardzo dobrze przygotowany do długiego rejsu - mówi rzeczoznawca techniczny Polskiego Związku Żeglarskiego. Kapitan Andrzej Górajek podkreślił, że trudno wskazać, co mogło być przyczyną pożaru jednostki. Jak mówi ekspert, sam jacht był jednostką bezpieczną.
- Stan kadłuba oceniłbym jako bardzo dobry, natomiast na jachcie wykonywano szereg zmian czy modernizacji instalacji elektrycznej, w tym roku była robiona instalacja cieplna. Wszystkim zajmowały się wyspecjalizowane firmy. Dopuściłem jacht do pływania. Według mnie jednostka była bardzo dobrze przygotowana na dłuższe wyprawy - powiedział Górajek.
- Za wcześnie, by mówić o tym, co było przyczyną pożaru na pokładzie jachtu Miracle - mówi armator szczecińskiej jednostki. Chcący zachować anonimowość właściciel w rozmowie z naszym reporterem podkreślił, że najważniejsza jest teraz załoga. - Nie wiemy co było przyczyną pożaru. Staramy się to wyjaśnić a teraz skupiamy się na tym, żeby sprowadzić załogę do Polski.
Wyprawa Arktyka 2016 rozpoczęła się 15 maja. Jacht "Miracle" wypłynął ze Świnoujścia - celami były archipelag Svalbard leżący pomiędzy Morzem Grenlandzkim a Barentsa oraz Lodowiec Austfonna - trzeci na świecie pod względem powierzchni.
Kapitanem jachtu Miracle jest Mateusz Ćwikliński.

Radio Szczecin