Kończą się Spoiwa Kultury. W tym roku to 20 wydarzeń - spektakli, performansów, koncertów, wystaw i spotkań.
W niedzielę - legendarne przedstawienie rosyjskiego Teatru AKHE „Puch i Proch". To opowieść o znikaniu miłości i narastającym konflikcie niosącym za sobą chaos. Początek na scenie Kany o 17.
Do finału Spoiw prowadził bogaty program. Najpierw w sobotę pieśni sprzed kilkuset lat śpiewali na ulicach Szczecina artyści z różnych stron Polski. Potem na scenie Filharmonii na tybetańskich misach zagrał japoński muzyk Kazuya Nagaya.
- Jesteśmy fanami Spoiw Kultury. Japończyk zaprezentował podróż w głąb - mówili widzowie po koncercie.
W świat polskiej muzyki zapomnianej zabrała słuchaczy Kapela Brodów.
- To wszystko z Kolberga - mówi lider kapeli Witold Broda. - To kopalnia wiedzy na ten temat i trzeba mieć do niego klucz, żeby słyszeć rzeczywiście muzykę na wsi, a nie odczytywać tylko to, co on zapisywał w nutach i wtedy można to wszystko zrozumieć.
Kapela Broda jeszcze po koncercie długo grała na Łące Kany.
Do finału Spoiw prowadził bogaty program. Najpierw w sobotę pieśni sprzed kilkuset lat śpiewali na ulicach Szczecina artyści z różnych stron Polski. Potem na scenie Filharmonii na tybetańskich misach zagrał japoński muzyk Kazuya Nagaya.
- Jesteśmy fanami Spoiw Kultury. Japończyk zaprezentował podróż w głąb - mówili widzowie po koncercie.
W świat polskiej muzyki zapomnianej zabrała słuchaczy Kapela Brodów.
- To wszystko z Kolberga - mówi lider kapeli Witold Broda. - To kopalnia wiedzy na ten temat i trzeba mieć do niego klucz, żeby słyszeć rzeczywiście muzykę na wsi, a nie odczytywać tylko to, co on zapisywał w nutach i wtedy można to wszystko zrozumieć.
Kapela Broda jeszcze po koncercie długo grała na Łące Kany.

Radio Szczecin