Były Minister Obrony Narodowej obawia się jednak, że wzmocnienie wschodniej granicy kraju odbędzie się kosztem Zachodniopomorskiego.
- Bardzo liczę na to, że tak silne i mocne wojsko w Zachodniopomorskim takim pozostanie, że rozmaite decyzje kierujące wysiłki finansowe w inną stronę nie sprawią, że ucierpią inne przedsięwzięcia i obiekty np. w Drawsku Pomorskim, Świdwinie czy Mirosławcu, bo to było dla nas priorytetowe - stwierdził Siemoniak.
Polityk podkreślał, że Zachodniopomorskie powinno pozostać regionem, w którym będą realizowane duże inwestycje związane z infrastrukturą wojskową.
- To sami wojskowi ten kierunek narzucali, a ja to wspierałem. Jeśli podejść do sprawy merytorycznie, to ten obszar jest szczególnie predysponowany do tego, by być najbardziej wojskowym województwem w Polsce - dodał były minister obrony narodowej.
Tomasz Siemoniak powiedział, że ogromną rolę w dowodzeniu wschodnią flanką NATO ma spełniać Korpus Północno-Wschodni w Szczecinie.

Radio Szczecin
