Niespokojna noc na Lubelszczyźnie i na Podkarpaciu. Ze względu na rosyjski atak na Ukrainę bardzo blisko polsko-ukraińskiej granicy poderwano myśliwce bojowe NATO.
- Około godziny 4 wystartowała pierwsza para samolotów F-16, która była później podmieniona przez następną parę oraz śmigłowiec Mi-17, który również operował w naszej przestrzeni i zabezpieczał ją. Nasze systemy nie zaobserwowały naruszenia naszej przestrzeni powietrznej - dodaje.
Jeden z rosyjskich dronów uderzył w niedzielę (13.09) w stację paliw w Jagodzinie, po ukraińskiej stronie, tuż przy granicy z Polską. Do ataku doszło około kilometra od przejścia granicznego w Dorohusku. Inny z bezzałogowców uderzył w lokomotywę pociągu jadącego z Kijowa do Warszawy.

Radio Szczecin
