Nie ma zgody na poszerzenie Strefy Płatego Parkowania w Szczecinie - takie jest stanowisko radnych Sojuszu Lewicy Demokratycznej wobec pomysłu Urzędu Miasta.
Magistrat chce objąć strefą kolejnych 16 ulic m.in: Bohaterów Warszawy, Narutowicza, Owocową. Urzędnicy tłumaczą, że pomysł jest odpowiedzią na wnioski mieszkańców.
Wprowadzenie opłat parkingowych wymusi rotację samochodów, dzięki czemu w godzinach szczytu łatwiej będzie znaleźć miejsce postoju.
Zdaniem radnego Sojuszu Dawida Krystka miasto chce poszerzyć strefę, by powiększyć dochody do budżetu miasta.
- Poszerzenie strefy parkowania to jest pójście na łatwiznę. Zrealizujmy postulat budowy parkingowców, by sprawdzić, czy obecna strefa spełnia swoje zadania - uważa Krystek.
Urzędnicy zapewniają, że budowa parkingowców np. na pl. Stefana Batorego jest w fazie przygotowań. Nie ma jeszcze jednak projektu. Podczas konferencji prasowej Dawid Krystek zaproponował też, aby kompetencje pracowników SPP, którzy wystawiają mandaty, przejęli strażnicy miejscy. To oznaczałoby zwolnienie ponad 50 osób.
- Czasem warto dla poprawy bezpieczeństwa mieszkańców Szczecina zdecydować się na kroki mało popularne, zwłaszcza dla osób, które w SPP pracują - dodał Krystek.
Rocznie do budżetu miasta z tytułu funkcjonowania SPP wpływa 26 milionów złotych.
Koszt funkcjonowania strefy to 9 milionów.
W czwartek o godzinie 17 w sali sesyjnej szczecińskiego urzędu miasta odbędą się konsultacje społeczne w sprawie poszerzenia Strefy Płatnego Parkowania.
Wprowadzenie opłat parkingowych wymusi rotację samochodów, dzięki czemu w godzinach szczytu łatwiej będzie znaleźć miejsce postoju.
Zdaniem radnego Sojuszu Dawida Krystka miasto chce poszerzyć strefę, by powiększyć dochody do budżetu miasta.
- Poszerzenie strefy parkowania to jest pójście na łatwiznę. Zrealizujmy postulat budowy parkingowców, by sprawdzić, czy obecna strefa spełnia swoje zadania - uważa Krystek.
Urzędnicy zapewniają, że budowa parkingowców np. na pl. Stefana Batorego jest w fazie przygotowań. Nie ma jeszcze jednak projektu. Podczas konferencji prasowej Dawid Krystek zaproponował też, aby kompetencje pracowników SPP, którzy wystawiają mandaty, przejęli strażnicy miejscy. To oznaczałoby zwolnienie ponad 50 osób.
- Czasem warto dla poprawy bezpieczeństwa mieszkańców Szczecina zdecydować się na kroki mało popularne, zwłaszcza dla osób, które w SPP pracują - dodał Krystek.
Rocznie do budżetu miasta z tytułu funkcjonowania SPP wpływa 26 milionów złotych.
Koszt funkcjonowania strefy to 9 milionów.
W czwartek o godzinie 17 w sali sesyjnej szczecińskiego urzędu miasta odbędą się konsultacje społeczne w sprawie poszerzenia Strefy Płatnego Parkowania.

Radio Szczecin
