12 krajów w 12 miesięcy. Patrycja i Dawid wyruszyli rok temu z Czaplinka w podróż dookoła świata. Zostawili pracę, rodzinę i znajomych, by przemierzyć tysiące kilometrów.
Jednak jak mówią, to nie miały być zwykłe wakacje, ani wyjazd turystyczny - możliwie najmocniej chcieli wtopić się w tłum lokalnych mieszkańców. - Starając się wybierać miejsca do spania bardziej lokalne, a nie turystyczne. W Teksasie przez ponad dwa tygodnie żyliśmy z rodziną na małej farmie. Pomagaliśmy w pracach domowych za przysłowiowy wikt i opierunek. W Peru doświadczyliśmy, że jesteśmy tam po to, żeby być atrakcją turystyczną. Wycieczka szkolna nie była zainteresowana muzeum, a podchodzili do nas i 15 minut robili nam zdjęcia - wspominają podróżni.
Zwiedzili Amerykę Północną, Południową, Australię i Oceanię oraz Azję. Jedyne, co ich ograniczało to terminy lotów do pozostałych państw. To, jak spędzali czas w każdym kraju było wynikiem codziennych spontanicznych decyzji. Przez to przemieszczali się nie tylko wypożyczonymi autami.
- Były miejsca, gdzie chcieliśmy zostać dłużej. Z niektórych chcieliśmy uciekać szybciej. Jeździliśmy małym busikiem z kurczakami na dachu, z niemowlakami na kolanach. Była wycieczka do dżungli. Zdecydowaliśmy się iść 10 km do Machu Picchu. Drugi raz pewnie bym tego nie zrobił - mówią Patrycja z Dawidem.
Patrycja i Dawid planują już kolejną swoją wyprawę. Tym razem chcieliby skupić się na odkrywaniu Polski. W podroż wyruszą jednak najprędzej za kilka miesięcy, bo - jak tłumaczą - muszą "podreperować" budżet, pobyć z rodzinami i... odpocząć po rocznych wakacjach.
Zwiedzili Amerykę Północną, Południową, Australię i Oceanię oraz Azję. Jedyne, co ich ograniczało to terminy lotów do pozostałych państw. To, jak spędzali czas w każdym kraju było wynikiem codziennych spontanicznych decyzji. Przez to przemieszczali się nie tylko wypożyczonymi autami.
- Były miejsca, gdzie chcieliśmy zostać dłużej. Z niektórych chcieliśmy uciekać szybciej. Jeździliśmy małym busikiem z kurczakami na dachu, z niemowlakami na kolanach. Była wycieczka do dżungli. Zdecydowaliśmy się iść 10 km do Machu Picchu. Drugi raz pewnie bym tego nie zrobił - mówią Patrycja z Dawidem.
Patrycja i Dawid planują już kolejną swoją wyprawę. Tym razem chcieliby skupić się na odkrywaniu Polski. W podroż wyruszą jednak najprędzej za kilka miesięcy, bo - jak tłumaczą - muszą "podreperować" budżet, pobyć z rodzinami i... odpocząć po rocznych wakacjach.
Jednak jak mówią, to nie miały być zwykłe wakacje, ani wyjazd turystyczny - możliwie najmocniej chcieli wtopić się w tłum lokalnych mieszkańców.

Radio Szczecin