Emocje po Euro 2016 jeszcze nie opadły, a znów pora wrócić do kibicowania. W niedzielę Polska zmierzy się z Kazachstanem na rozpoczęcie eliminacji do Mistrzostw Świata 2018 w piłce nożnej.
Chcemy pokazać, że dobra gra na euro to nie była jednorazowa sytuacja - powiedział w rozmowie z Radiem Szczecin dyrektor kadry, Tomasz Iwan.
- Na Euro pokazaliśmy reprezentację jakiej chyba Polski kibic od dawna nie miał okazji oglądać. To było bardzo radosne i pozytywne. Przed nami bardzo ważny moment, bo musimy to udowodnić i spełnić oczekiwania. Zrobimy wszystko by tak się stało - zapowiada Iwan.
Dodaje także, że spotkanie w Astanie odbędzie się w dość nietypowych warunkach.
- Stadion niezwykle specyficzny. Będziemy grać na sztucznej murawie, do czego zawodnicy nie są do końca są przyzwyczajeni. To jest zupełnie coś innego niż gra na normalnej trawie. Wierzę, że udanie rozpoczniemy te eliminacje, bo ten start będzie niezwykle ważny, też w obliczu oczekiwań, które rozbudziliśmy - mówi dyrektor kadry.
Jak mówi trener Adam Nawałka, dobra gra jego reprezentacji na UEFA EURO we Francji z pewnością będzie mobilizować zawodników takich zespołów jak nasz niedzielny rywal. Nikt nie zamierza go lekceważyć - mówi selekcjoner przed meczem na stadionie ze sztuczną trawą.
- Trudne spotkanie ze względu na specyfikę zarówno miejsca jak i przeciwnika. Drużyna Kazachstanu jest daleko z tyłu jeśli chodzi o ranking FIFA, natomiast jest to groźny zespół. Starają się grać ofensywnie. Ostatnie wyniki meczów towarzyskich mówią, że zrobili postęp - mówił trener Nawałka.
Optymistą przed spotkaniem z Kazachstanem jest prezes Polskiego Związku Piki Nożnej - Zbigniew Boniek. Jednak jak zaznacza, to nie będzie prosty mecz, a i jego waga jest istotna.
- Wiele mocnych drużyn tam bardzo cierpiało. Zdajemy sobie sprawę z naszej siły i umiejętności. Zdobycie 12 punktów na drużynach Kazachstanu i Armenii spowoduje, że taka drużyna będzie faworytem w tej grupie. My nie chcielibyśmy tych punktów stracić - mówi Zbigniew Boniek.
Obawa jest taka, że spotkanie odbędzie się na sztucznej nawierzchni, a na takiej w zawodowej piłce nie gra się zbyt często - mówi Michał Pazdan.
- Co by nie ukrywać, będzie inaczej, bo piłka inaczej się odbija. Trzeba się do tego przygotować, ale to jest normalne. Musimy wyjść i wygrać to spotkanie - mówił Pazdan.
Mecz Polska-Kazachstan odbędzie się o godzinie 18 czasu polskiego. W eliminacjach czekają nas jeszcze mecze z Danią, Armenią, Rumunią i Czarnogórą.
W XXI wieku nasza reprezentacja nie przegrała jeszcze inauguracyjnego boju w walce o finały mistrzostw świata. W walce o grę w Korei i Japonii (2002 r.) pokonaliśmy 3:1 na wyjeździe Ukrainę, przed awansem do finałów w Niemczech (2006 r.) wygraliśmy 3:0 z Irlandią Północną także na boisku przeciwnika. Do RPA (2010 r.) nie pojechaliśmy, a eliminacje zaczęliśmy o remisu 1:1 ze Słowenią we Wrocławiu. W Brazylii w 2014 roku też nas nie było, a na początek eliminacji też był remis, tylko że wyjazdowy z Czarnogórą 2:2.
- Na Euro pokazaliśmy reprezentację jakiej chyba Polski kibic od dawna nie miał okazji oglądać. To było bardzo radosne i pozytywne. Przed nami bardzo ważny moment, bo musimy to udowodnić i spełnić oczekiwania. Zrobimy wszystko by tak się stało - zapowiada Iwan.
Dodaje także, że spotkanie w Astanie odbędzie się w dość nietypowych warunkach.
- Stadion niezwykle specyficzny. Będziemy grać na sztucznej murawie, do czego zawodnicy nie są do końca są przyzwyczajeni. To jest zupełnie coś innego niż gra na normalnej trawie. Wierzę, że udanie rozpoczniemy te eliminacje, bo ten start będzie niezwykle ważny, też w obliczu oczekiwań, które rozbudziliśmy - mówi dyrektor kadry.
Jak mówi trener Adam Nawałka, dobra gra jego reprezentacji na UEFA EURO we Francji z pewnością będzie mobilizować zawodników takich zespołów jak nasz niedzielny rywal. Nikt nie zamierza go lekceważyć - mówi selekcjoner przed meczem na stadionie ze sztuczną trawą.
- Trudne spotkanie ze względu na specyfikę zarówno miejsca jak i przeciwnika. Drużyna Kazachstanu jest daleko z tyłu jeśli chodzi o ranking FIFA, natomiast jest to groźny zespół. Starają się grać ofensywnie. Ostatnie wyniki meczów towarzyskich mówią, że zrobili postęp - mówił trener Nawałka.
Optymistą przed spotkaniem z Kazachstanem jest prezes Polskiego Związku Piki Nożnej - Zbigniew Boniek. Jednak jak zaznacza, to nie będzie prosty mecz, a i jego waga jest istotna.
- Wiele mocnych drużyn tam bardzo cierpiało. Zdajemy sobie sprawę z naszej siły i umiejętności. Zdobycie 12 punktów na drużynach Kazachstanu i Armenii spowoduje, że taka drużyna będzie faworytem w tej grupie. My nie chcielibyśmy tych punktów stracić - mówi Zbigniew Boniek.
Obawa jest taka, że spotkanie odbędzie się na sztucznej nawierzchni, a na takiej w zawodowej piłce nie gra się zbyt często - mówi Michał Pazdan.
- Co by nie ukrywać, będzie inaczej, bo piłka inaczej się odbija. Trzeba się do tego przygotować, ale to jest normalne. Musimy wyjść i wygrać to spotkanie - mówił Pazdan.
Mecz Polska-Kazachstan odbędzie się o godzinie 18 czasu polskiego. W eliminacjach czekają nas jeszcze mecze z Danią, Armenią, Rumunią i Czarnogórą.
W XXI wieku nasza reprezentacja nie przegrała jeszcze inauguracyjnego boju w walce o finały mistrzostw świata. W walce o grę w Korei i Japonii (2002 r.) pokonaliśmy 3:1 na wyjeździe Ukrainę, przed awansem do finałów w Niemczech (2006 r.) wygraliśmy 3:0 z Irlandią Północną także na boisku przeciwnika. Do RPA (2010 r.) nie pojechaliśmy, a eliminacje zaczęliśmy o remisu 1:1 ze Słowenią we Wrocławiu. W Brazylii w 2014 roku też nas nie było, a na początek eliminacji też był remis, tylko że wyjazdowy z Czarnogórą 2:2.
Chcemy pokazać, że dobra gra na euro to nie była jednorazowa sytuacja - powiedział w rozmowie z Radiem Szczecin dyrektor kadry, Tomasz Iwan.
Jak mówi trener Adam Nawałka, dobra gra jego reprezentacji na UEFA EURO we Francji z pewnością będzie mobilizować zawodników takich zespołów jak nasz niedzielny rywal. Nikt nie zamierza go lekceważyć - mówi selekcjoner przed meczem na stadionie ze sztuczn
Optymistą przed spotkaniem z Kazachstanem jest prezes Polskiego Związku Piki Nożnej - Zbigniew Boniek. Jednak jak zaznacza, to nie będzie prosty mecz, a i jego waga jest istotna.

Radio Szczecin