Spod Gryfic do Nowego Jorku. Sparaliżowany kundelek Tom poleci do nowego właściciela i to za ocean.
Wolontariusze ze schroniska w Sosnowicach w marcu tego roku znaleźli go przy drodze. Najprawdopodobniej ktoś potrącił go samochodem. Prześwietlenie wykazało, że Tom ma w ciele śrut oraz przerwany rdzeń kręgowy. Przez to nie może chodzić i porusza się tylko na przednich łapach.
Jak mówi Marta Tysiąc-Stępień ze schroniska, po tych wszystkich nieszczęściach Tom znalazł prawdziwy dom.
- W Nowym Jorku znalazł się dom dla Toma. U Little Miss Lexy - suczki, która również jest sparaliżowana. Tom będzie przebywał w domu jej właścicieli. To są ludzie, którzy zdają sobie sprawę z niepełnosprawności psa. Współpracują z innymi organizacjami, pomagają również niepełnosprawnym dzieciom - wyjaśnia Tysiąc-Stępień.
Mary Fayet to wielbicielka zwierząt. W domu ma siedem psów i jest pewna, że Tom odnajdzie wśród nich miejsce dla siebie.
- W sercu mamy specjalne miejsce dla niepełnosprawnych zwierząt. Nazywamy je "wyjątkowo sprawne", bo one umieją zrobić wszystko, tak jak inni, tylko robią to inaczej. Nie mogę sobie nawet wyobrazić, żeby Tom nie wpasował się do naszego szalonego życia - mówi nowa właścicielka kundelka Toma.
Schronisko poszukuje osoby, która zaopiekuje się Tomem podczas lotu do Nowego Jorku i przekaże go Mary na lotnisku. Wszystkie dokumenty oraz szczepienia są już gotowe.
Jak mówi Marta Tysiąc-Stępień ze schroniska, po tych wszystkich nieszczęściach Tom znalazł prawdziwy dom.
- W Nowym Jorku znalazł się dom dla Toma. U Little Miss Lexy - suczki, która również jest sparaliżowana. Tom będzie przebywał w domu jej właścicieli. To są ludzie, którzy zdają sobie sprawę z niepełnosprawności psa. Współpracują z innymi organizacjami, pomagają również niepełnosprawnym dzieciom - wyjaśnia Tysiąc-Stępień.
Mary Fayet to wielbicielka zwierząt. W domu ma siedem psów i jest pewna, że Tom odnajdzie wśród nich miejsce dla siebie.
- W sercu mamy specjalne miejsce dla niepełnosprawnych zwierząt. Nazywamy je "wyjątkowo sprawne", bo one umieją zrobić wszystko, tak jak inni, tylko robią to inaczej. Nie mogę sobie nawet wyobrazić, żeby Tom nie wpasował się do naszego szalonego życia - mówi nowa właścicielka kundelka Toma.
Schronisko poszukuje osoby, która zaopiekuje się Tomem podczas lotu do Nowego Jorku i przekaże go Mary na lotnisku. Wszystkie dokumenty oraz szczepienia są już gotowe.
Jak mówi Marta Tysiąc-Stępień ze schroniska, Tom po tych wszystkich nieszczęściach znalazł prawdziwy dom.

Radio Szczecin
