Sparaliżowany kundelek ze schroniska pod Gryficami poleci w czwartek do nowego domu w USA. Na początku października zdecydowała się przygarnąć go wielbicielka psów z Nowego Jorku - Mary Fayet.
- Zgłosiły się dwie osoby. Jak dowiedziały się jakie są procedury, to się wycofały - wyjaśnia Mazur. - O godz. 21.40 Tom zostanie powitany w Nowym Jorku w asyście fleszy i fotoreporterów. Nasz gwiazdor zacznie nowe życie, swój amerykański sen.
Tom wylatuje z Warszawy w czwartek o godz. 17.05. Koszt wszystkich podróży to ponad 2,5 tysiąca złotych. Całą kwotę schronisko zebrało od darczyńców.
Wolontariusze ze schroniska w Sosnowicach znaleźli Toma w marcu tego roku przy drodze. Najprawdopodobniej ktoś potrącił go samochodem. Prześwietlenie wykazało, że pies ma w ciele śrut oraz przerwany rdzeń kręgowy. Przez to nie może chodzić i porusza się tylko na przednich łapach.

Radio Szczecin
