Politycy Platformy Obywatelskiej ze Szczecina stwierdzili, że powrót do ośmioletniej podstawówki to gra na sentymentach, a realnie cofa polskie szkoły do poziomu PRL.
Poseł Sławomir Nitras podczas konferencji prasowej podkreślał, że po pierwsze absurdem jest twierdzenie resortu oświaty, że reforma nie będzie nic kosztowała, a po drugie rodzice
piątoklasistów wciąż nie znają odpowiedzi na szereg pytań dotyczących ich dzieci.
- Nie wiedzą do jakiej szkoły pójdzie ich dziecko we wrześniu przyszłego roku: czy do podstawówki czy gimnazjum. A jeśli nawet będzie to podstawówka, to czy ich klasa będzie w tym samym budynku, czy też innym. Nie wiedzą, czy dla wszystkich starczy miejsca, nie wiedzą, czy jeśli siódma klasa zostanie w gmachu podstawówki, to czy znajdzie się tam miejsce też dla nowej "zerówki" czy pierwszej klasy. Przecież budynki nie są z gumy - argumentował Nitras.
Podczas konferencji zapytaliśmy polityków Platformy o reformę oświaty przeprowadzoną przez rząd PO-PSL, gdy zdecydowano, że sześciolatki pójdą do szkół, a po zniesieniu obowiązku okazało się, że ponad trzy czwarte rodziców zostawiło dzieci w przedszkolach. W odpowiedzi usłyszeliśmy, że jedynym błędem tamtej reformy było to, że wprowadzano ją etapami, zamiast od razu.
piątoklasistów wciąż nie znają odpowiedzi na szereg pytań dotyczących ich dzieci.
- Nie wiedzą do jakiej szkoły pójdzie ich dziecko we wrześniu przyszłego roku: czy do podstawówki czy gimnazjum. A jeśli nawet będzie to podstawówka, to czy ich klasa będzie w tym samym budynku, czy też innym. Nie wiedzą, czy dla wszystkich starczy miejsca, nie wiedzą, czy jeśli siódma klasa zostanie w gmachu podstawówki, to czy znajdzie się tam miejsce też dla nowej "zerówki" czy pierwszej klasy. Przecież budynki nie są z gumy - argumentował Nitras.
Podczas konferencji zapytaliśmy polityków Platformy o reformę oświaty przeprowadzoną przez rząd PO-PSL, gdy zdecydowano, że sześciolatki pójdą do szkół, a po zniesieniu obowiązku okazało się, że ponad trzy czwarte rodziców zostawiło dzieci w przedszkolach. W odpowiedzi usłyszeliśmy, że jedynym błędem tamtej reformy było to, że wprowadzano ją etapami, zamiast od razu.

Radio Szczecin