To dęby upamiętniające twórców powojennego Szczecina, którzy zostali pochowani poza miastem.
Jeden z nich jest poświęcony pierwszemu dyrektorowi Archiwum Państwowego w Szczecinie Bolesławowi Tuhan-Taurogińskiemu. Drzewko sadziła m.in. wnuczka Ewa Kosińska.
- Jest to bardzo duże wyróżnienie i wzruszające, że mojego dziadka doceniono za wkład pracy dla miasta Szczecina - mówiła pani Ewa.
Swoje dęby zyskali w poniedziałek też doktor honoris causa Uniwersytetu Szczecińskiego i Honorowy Obywatel Szczecina prof. Gerard Labuda oraz pierwszy dyrektor Teatru Polskiego w Szczecinie Bronisław Skąpski.
- Nie jest to tylko forma upamiętnienia przybywających do Szczecina po wojnie osób
- mówi Andrzej Łazowski ze Stowarzyszenia Czas Przestrzeń Tożsamość, które jest inicjatorem drzewek pamięci. - My nadal jesteśmy wędrowcami w Szczecinie. Ciągle te bagienne miasto powoduje, że nie stąpamy tu w dość bezpieczny sposób. Drzewa w symboliczny sposób robią pewny grunt poprzez swoje zakorzenianie się.
W tym roku drzewka pamięci zostały posadzone już po raz dziesiąty. Na terenie Cmentarza Centralnego jest ich łącznie 28.
- Jest to bardzo duże wyróżnienie i wzruszające, że mojego dziadka doceniono za wkład pracy dla miasta Szczecina - mówiła pani Ewa.
Swoje dęby zyskali w poniedziałek też doktor honoris causa Uniwersytetu Szczecińskiego i Honorowy Obywatel Szczecina prof. Gerard Labuda oraz pierwszy dyrektor Teatru Polskiego w Szczecinie Bronisław Skąpski.
- Nie jest to tylko forma upamiętnienia przybywających do Szczecina po wojnie osób
- mówi Andrzej Łazowski ze Stowarzyszenia Czas Przestrzeń Tożsamość, które jest inicjatorem drzewek pamięci. - My nadal jesteśmy wędrowcami w Szczecinie. Ciągle te bagienne miasto powoduje, że nie stąpamy tu w dość bezpieczny sposób. Drzewa w symboliczny sposób robią pewny grunt poprzez swoje zakorzenianie się.
W tym roku drzewka pamięci zostały posadzone już po raz dziesiąty. Na terenie Cmentarza Centralnego jest ich łącznie 28.

Radio Szczecin