Mężczyźni oskarżeni i skazani za wymuszenia rozbójnicze od rodziny Józefowiczów spod Choszczna odwołali się od wyroków, na czwartek wyznaczono pierwszą rozprawę odwoławczą.
Obserwatorzy podkreślają, że to był scenariusz niczym z filmu "Dług". Rolnik Zbigniew Józefowicz wziął pożyczkę od sąsiadów. Według prokuratury szybko się okazało, że dług rośnie w błyskawicznym tempie a agresywni mężczyźni zastraszają rodzinę. Wywozili do lasu, bili i grozili, że "załatwią" córkę Józefowicza i "sprzedadzą jej mięso na rynku". Przerażona rodzina oddała im cały swój majątek. Brat Zbigniewa Józefowicza nie wytrzymał psychicznie i popełnił samobójstwo.
Napastnicy nieprawomocny wyrok usłyszeli po 12 latach postępowań karnych. Było to od 2 do 4 lat bezwzględnego więzienia. Ale w międzyczasie uciekli z kraju, wrócili do Polski, gdy dostali listy żelazne od sądu i póki co, żaden z nich nie trafił za kraty. Odwołali się też od wyroku, twierdząc, że "są pomawiani".
Napastnicy nieprawomocny wyrok usłyszeli po 12 latach postępowań karnych. Było to od 2 do 4 lat bezwzględnego więzienia. Ale w międzyczasie uciekli z kraju, wrócili do Polski, gdy dostali listy żelazne od sądu i póki co, żaden z nich nie trafił za kraty. Odwołali się też od wyroku, twierdząc, że "są pomawiani".

Radio Szczecin