Gehenna mieszkańców jednego z bloków na szczecińskim osiedlu Kaliny. Od kilku lat walczą z agresywną sąsiadką.
Jak mówili naszemu reporterowi, boją się o swoje bezpieczeństwo. - Słyszę notoryczne stukanie we wszystkie możliwe rury w mieszkaniu. Boję się, że kiedyś zostaną rozszczelnione i wysadzi nasz blok. Te bluźnierstwa i wyzwiska, pukanie w ściany. Jak krzyczy przez okno, to słychać na osiedlu. Dwa razy byłam świadkiem, jak rzucała kamieniami w dzieci, bo używały telefonu komórkowego. Dzieci boją się same wychodzić na dwór - mówią mieszkańcy.
Kobieta odrzuciła propozycję MOPR-u, pomocy opiekunki czy przeniesienia do Domu Pomocy Społecznej. Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie wszczął procedurę ubezwłasnowolnienia lokatorki, sprawa trafiła do prokuratury latem ubiegłego roku. Teraz zajmuje się nią Sąd Okręgowy w Szczecinie.
Kobieta odrzuciła propozycję MOPR-u, pomocy opiekunki czy przeniesienia do Domu Pomocy Społecznej. Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie wszczął procedurę ubezwłasnowolnienia lokatorki, sprawa trafiła do prokuratury latem ubiegłego roku. Teraz zajmuje się nią Sąd Okręgowy w Szczecinie.

Radio Szczecin