Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

Grudzień 1970 roku w Szczecinie. Fot. Wiesław Jóźwik
Grudzień 1970 roku w Szczecinie. Fot. Wiesław Jóźwik
Trwoga tamtych dni jest nie do opisania - tak w rocznicę rewolty grudniowej mówi jej uczestnik. 46 lat temu na Wybrzeżu, w tym w Szczecinie doszło do krwawych starć z milicją i wojskiem.
Przyczyną strajków była ogłoszona przez komunistyczne władze drastyczna podwyżka cen żywności. 17 grudnia 1970 roku na ulice Szczecina wyszli m.in pracownicy Stoczni Szczecińskiej im. Adolfa Warskiego.

Protestujący podpalili gmach Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Szturmowali też Komendę Wojewódzką Milicji Obywatelskiej. Mieszkańcy Szczecina zbuntowali się w grudniu 1970 roku, ponieważ komunistyczne władze wprowadziły podwyżki cen, głównie żywności. Uderzyło to w rodziny o najniższych dochodach. Ludowe Wojsko Polskie użyło broni, strzelano do bezbronnego tłumu. Po wydarzeniach grudniowych na uczestników protestów spadły represje.

- Tego dnia władza strzelała do ludzi - mówi Tadeusz Hanel, uczestnik szczecińskiego Grudnia '70. - Zaczęli się ludzie przewracać. Myślałem najpierw, że jest ślisko. Ale potem zobaczyłem ogień w oknach. Strzelano.

W pewnym momencie zamieszek Hanel nagle stanął w płomieniach. - Pierś cała była spalona i twarz. Po dwóch dniach zobaczyłem sufit i mówię, że jak już widzę, to szczęście - podkreśla Hanel.

Jak dodaje, wciąż nie zapomniał tego, co się wydarzyło. - Mi się wydaje, że każdy powinien przebaczyć, ale za to jest bardzo ciężko. Nieraz mi się to śni - przyznaje Hanel.

W wyniku starć w Szczecinie zginęło 16 osób, a około 100 zostało rannych. Dzień później, czyli 18 grudnia w miejscowych zakładach pracy rozpoczął się strajk.

Wśród ofiar grudniowej rewolty byli m.in. Eugeniusz Błażewicz - kierowca w stoczni - miał 22 lata. Uczennica Jadwiga Kowalczyk - 16 lat, Henryk Perkowski - 20. Stefan Stawicki - 16.

Obchody 46. rocznicy wydarzeń grudniowych w Szczecinie rozpocznie o 10 msza święta w Bazylice Archikatedralnej w intencji Ofiar Grudnia 1970 roku. W samo południe przed bramą Stoczni Szczecińskiej, gdzie znajdują się tablice z nazwiskami osób, które zginęły od kul milicji i wojska, złożone zostaną kwiaty, odmówiona też będzie modlitwa Anioł Pański.

Później w Marszu Pamięci mieszkańcy Szczecina przejdą spod Bramy Stoczni na plac Solidarności trasą, gdzie w 1970 roku manifestowali stoczniowcy. O 14 tej odbędą się uroczystości pod Aniołem Wolności na placu przed Komendą Wojewódzką Policji, gdzie w 1970 roku było najwięcej ofiar.

Nikt z osób odpowiedzialnych za pacyfikację Szczecina w 1970 roku nie poniósł odpowiedzialności. Podczas wydarzeń grudniowych zginęły w Polsce 44 osoby, a 1164 zostało ranne.
Relacja Wojciecha Zagaja.
Relacja Grzegorza Gibasa.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty