Zgodnie z kalendarzem gregoriańskim świętują katolicy rzymscy i protestanci.
- Czas nie jest dla nas przeszkodą, żeby teraz przeżywać Boże Narodzenie - tłumaczy jadwiżanka s. Joanna ze szczecińskiej katedry. - Bóg przychodzi. Przez dwa tysiące lat rodzi się, pozwala nam oglądać tę tajemnicę i mówi "no weź mnie wreszcie przyjmij. Jak to zrobisz - pokażę ci życie wieczne i królestwo boże. Będziesz szczęśliwy także i tu - na ziemi".
Zakonnica podkreśla, że podczas liturgii przeżywamy Boże Narodzenie "teraz".
- To się dzieje. To nie jest tylko wspominanie, pamiątka z wakacji, ale to jest uobecnienie. Liturgia podkreśla, że to się dzieje tu i teraz. W każdej mszy się Jezus się rodzi, żyje, idzie na drogę krzyżową, umiera i zmartwychwstaje. To się dzieje, a nasz rozumek pęka - dodaje siostra Joanna.
Prawosławni i grekokatolicy Boże Narodzenie mają 7 stycznia zgodnie z kalendarzem juliańskim.
Więcej w audycji katolickiej "Religia na fali".
Zakonnica podkreśla, że podczas liturgii przeżywamy Boże Narodzenie "teraz".
- To się dzieje. To nie jest tylko wspominanie, pamiątka z wakacji, ale to jest uobecnienie. Liturgia podkreśla, że to się dzieje tu i teraz. W każdej mszy się Jezus się rodzi, żyje, idzie na drogę krzyżową, umiera i zmartwychwstaje. To się dzieje, a nasz rozumek pęka - dodaje siostra Joanna.
Prawosławni i grekokatolicy Boże Narodzenie mają 7 stycznia zgodnie z kalendarzem juliańskim.
Więcej w audycji katolickiej "Religia na fali".

Radio Szczecin