Mężczyzna jadący osobową Toyotą przy miejscowości Golce wypadł z drogi i zginął na miejscu.
To już 22 śmiertelny wypadek na zachodniopomorskich drogach w tym roku - mówi Grzegorz Sudakow, szef drogówki w regionie.
- W dalszym ciągu kierowcy jeżdżą zbyt szybko. Zwłaszcza poza obszarami zabudowanymi, na prostych odcinkach drogi, przy wyprzedzaniu. Powodem było zmęczenie, zaśnięcie kierującego i zjechanie na pobocze - mówi Sudakow.
Ostatnie dwa wypadki śmiertelne miały miejsce w świąteczną niedzielę 25 grudnia.
Radio Szczecin
