Zorganizowaną grupę przestępczą rozbiło Centralne Biuro Śledcze Policji ze Szczecina. Funkcjonariusze zatrzymali 24 osoby, w tym trzech przywódców gangu.
Jak informuje CBŚP, przestępcy przemycali z Hiszpanii do Polski marihuanę, amfetaminę, kokainę, ecstasy oraz LSD.
- Następne narkotyki były w Polsce sprzedawane. Pieniądze pozyskane z tego procederu były wywożone za granicę i za granicą były prane - mówi komisarz Rafał Szymański z CBŚP.
Według ustaleń policji, szczecińska grupa w ciągu trzech lat sprzedała około 800 kilogramów narkotyków. Przy zatrzymaniu członków gangu agenci CBŚ znaleźli także pistolety oraz ostrą amunicję.
Wśród zatrzymanych jest także szef gangu.
- Jeden z liderów szajki, który zajmował się jej tworzeniem werbował osoby z kryminalną przeszłością, wywodzące się z tzw. „grypsery więziennej”. Miał to być sposób na zapewnienie sobie jak najdalej idącej lojalności i spokoju. Boss gangu był przekonany, że takie osoby, w przypadku zatrzymania przez policję, nie podejmą współpracy z organami ścigania. Każdy z członków grupy wykonywał inne zadania. Część osób zajmowała się przemytem narkotyków do Polski, inni członkowie gangu byli odpowiedzialni za ich sprzedaż, a jeszcze inni za „pranie” pieniędzy. Jedna z osób pełniła funkcję tzw. magazyniera, który dostarczał ustaloną ilość środków odurzających w umówione wcześniej miejsce transakcji - wyjaśnia komisarz Szymański.
Członkom zorganizowanej grupy przestępczej ze Szczecina grozi piętnaście lat więzienia. Prokuratura wysłała do sądu akt oskarżenia. - Grupa działała głównie na terenie Szczecina i Stargardu, ale także na terenie Niemiec i Hiszpanii. Kierowało nią dwóch mężczyzn z Zachodniopomorskiego, a w skład grupy wchodziło 15 innych mężczyzn, głównie karanych w przeszłości za różne przestępstwa, w tym za przestępstwa narkotykowe - mówi Małgorzata Wojciechowicz z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
Zatrzymani usłyszeli zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przemytu oraz handlu narkotykami. Członkowie gangu czekają na proces. Postępowanie prowadzi szczecińska Prokuratura Okręgowa.
- Następne narkotyki były w Polsce sprzedawane. Pieniądze pozyskane z tego procederu były wywożone za granicę i za granicą były prane - mówi komisarz Rafał Szymański z CBŚP.
Według ustaleń policji, szczecińska grupa w ciągu trzech lat sprzedała około 800 kilogramów narkotyków. Przy zatrzymaniu członków gangu agenci CBŚ znaleźli także pistolety oraz ostrą amunicję.
Wśród zatrzymanych jest także szef gangu.
- Jeden z liderów szajki, który zajmował się jej tworzeniem werbował osoby z kryminalną przeszłością, wywodzące się z tzw. „grypsery więziennej”. Miał to być sposób na zapewnienie sobie jak najdalej idącej lojalności i spokoju. Boss gangu był przekonany, że takie osoby, w przypadku zatrzymania przez policję, nie podejmą współpracy z organami ścigania. Każdy z członków grupy wykonywał inne zadania. Część osób zajmowała się przemytem narkotyków do Polski, inni członkowie gangu byli odpowiedzialni za ich sprzedaż, a jeszcze inni za „pranie” pieniędzy. Jedna z osób pełniła funkcję tzw. magazyniera, który dostarczał ustaloną ilość środków odurzających w umówione wcześniej miejsce transakcji - wyjaśnia komisarz Szymański.
Członkom zorganizowanej grupy przestępczej ze Szczecina grozi piętnaście lat więzienia. Prokuratura wysłała do sądu akt oskarżenia. - Grupa działała głównie na terenie Szczecina i Stargardu, ale także na terenie Niemiec i Hiszpanii. Kierowało nią dwóch mężczyzn z Zachodniopomorskiego, a w skład grupy wchodziło 15 innych mężczyzn, głównie karanych w przeszłości za różne przestępstwa, w tym za przestępstwa narkotykowe - mówi Małgorzata Wojciechowicz z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.
Zatrzymani usłyszeli zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przemytu oraz handlu narkotykami. Członkowie gangu czekają na proces. Postępowanie prowadzi szczecińska Prokuratura Okręgowa.

Radio Szczecin