Kiełbasa naszpikowana gwoździami znaleziona na szczecińskich Gumieńcach. Mięso z ostrymi kawałkami metalu ktoś porozrzucał między blokami przy ulicy Kazimierskiej.
Miejsce raczej nie jest przypadkowe, bo właśnie tam mieszkańcy wyprowadzają swoje psy - mówi Wiktoria Basiejko, która znalazła niebezpieczne dla zwierząt przekąski.
- Szłam z psem i zobaczyłam, że leżą kawałki kiełbasy z gwoździami. Znalazłam je w czterech różnych miejscach. Wiele psów tutaj chodzi. To zagrożenie szczególnie dla tych, które biegają luzem w nocy czy też dla lisów i kotów - mówi Basiejko.
Tymczasem to już drugi w tym roku przypadek rozrzucenia przynęty w tym miejscu.
- To nie jest pierwsza taka sytuacja. Przez jakiś czas wydawało się, że to się uspokoiło, a teraz jest znowu. Dalej nie wiadomo kto to podrzuca, bo ciężko to rozstrzygnąć. W tym miejscu nie ma kamer - mówi Basiejko.
O kiełbasie pełnej gwoździ zostawionej na trawnikach wie już policja. Właściciele psów z ulicy Kazimierskiej zauważają, że mięso z niebezpieczną wkładką ktoś rozrzucił w okolicy także przed rokiem. Wtedy sprawcy nie udało się ustalić.
- Szłam z psem i zobaczyłam, że leżą kawałki kiełbasy z gwoździami. Znalazłam je w czterech różnych miejscach. Wiele psów tutaj chodzi. To zagrożenie szczególnie dla tych, które biegają luzem w nocy czy też dla lisów i kotów - mówi Basiejko.
Tymczasem to już drugi w tym roku przypadek rozrzucenia przynęty w tym miejscu.
- To nie jest pierwsza taka sytuacja. Przez jakiś czas wydawało się, że to się uspokoiło, a teraz jest znowu. Dalej nie wiadomo kto to podrzuca, bo ciężko to rozstrzygnąć. W tym miejscu nie ma kamer - mówi Basiejko.
O kiełbasie pełnej gwoździ zostawionej na trawnikach wie już policja. Właściciele psów z ulicy Kazimierskiej zauważają, że mięso z niebezpieczną wkładką ktoś rozrzucił w okolicy także przed rokiem. Wtedy sprawcy nie udało się ustalić.
Miejsce raczej nie jest przypadkowe, bo właśnie tam mieszkańcy wyprowadzają swoje psy - mówi Wiktoria Basiejko, która znalazła niebezpieczne dla zwierząt przekąski.
Dodaj komentarz 3 komentarze
To jest okropne, zastanawiam się co trzeba mieć w głowie by coś takiego zrobić. Z drugiej strony, takie zachowanie wskazuje na to, że ten osobnik (celowo nie nazywam człowiekiem) jest bardzo zły z jakiegoś powodu. Z doświadczenia wiem co najbardziej irytuje u właścicieli psów - nie sprzątają po swoich pupilach. Jeśli ktoś, kto ma poukładane w głowie "inaczej" wdepnie na psie odchody to jest to katalizaorem do takich pomysłów, jak nadziewanie kiełbasy gwoździami. Niestety, "myślący inaczej " są wokół nas. Swoją drogą , to powinniśmy za kazdym razem sprzątać po naszych czworonożnych przyjaciołach , sama jestem właścicielką psa i chodzę z moim staffy w różne miejsca, ale sprzątam po nim. Noszę ze sobą torebki plastikowe i zbieram to co nie powinno znaleźć się pod nogami. Wręcz "szlag mnie trafia"
Za takie przypadki jest odpowiedzialna straz miejska. Jezdza i nic nie robia. Wystarczy od 6 rano do 8 postac w okolicy blokow i trawnikow ,by polapac wlascicieli psow,ktozry nie sprzataja odchodow psich. Trawnik to nie kibel,tam chodza tez dzieci. Albo podniesc oplate za posiadanie psa do tysiaca zlote rocznie !!! Sam widze wiele razy jak wlascicle idzie z takim kundlem i sra na trawnik,chodnik ,gdzie popadnie i idzie sobie dalej. Czy tak ciezko upilnowac??? Od 6 do 8 rano i wieczorem od 18 do 21 tez sa wyprowadzane pupile. Kara 500 dla kazdego bez upomnienia. Oczywiscie dac ogloszenia do klatek wejsciowych by niukogo potem nie zdziwil mandat. Z ta kielbasa to glupi pomysl ,ale najwidoczniej komus juz nerwy puscily. Niech straz miejska sie wezmie do pracy.
Witam, uważam, że pomysł z kiełbasą wypełniona ostrymi elementami to lekka przesada, ale widocznie sprawca nie miał już może innej koncepcji. Nie jestem co prawda właścicielem żadnego czworonoga, ale jestem ojcem 5 letniej dziewczynki, która często ma problem z przejściem, nie wspomne już o zabawie, po osiedlowym trawniku czy jakimś skwerze. Wszędzie są psie odchody i odnoszę wrażenie, że właściciele niektórych psów uważają, że np 20lat temu kiedy projektowali parki czy osiedlowe obszary zileone myśleli o ich pupilach i o tym żeby były to tzw kible dla psów. Otóż nie !!!! te miejsca są dla ludzi, dla dzieci do zabawy i ogólnie pojętego wypoczynku. Jeśli ktoś ma psa, kota oznacza to nic innego wg mnie jak tylko to, że mamy obowiązek sprzątania po nim i dbania żeby nasz pupil nikomu nie utrudniał życia.

Radio Szczecin