Wykąpią się w Morzu Norweskim i zamarzniętym jeziorze Prest-vannet - szczecińsko-polickie morsy wyruszyły za koło podbiegunowe. Woda tam jest czterokrotnie bardziej zasolona niż w Bałtyku, co oznacza, że może osiągać niższe temperatury nie zamarzając.
Tamtejsze warunki pogodowe to spełnienie marzeń dla morsów - mówi prezes klubu, Ireneusz Kowieski.
- Odczuwalna temperatura może dochodzić do -20 stopni Celsjusza. Oprócz kąpieli samo przebieranie się przed i po może dostarczyć jakiegoś dreszczyku emocji. Myślimy, że spotkamy się z zorzą polarną nad nami, więc tym bardziej wrażenia powinny być nietypowe - mówi Kowieski.
W wyprawie bierze udział 30 osób. Kąpiel to nie jedyna atrakcja - dodaje wiceprezes klubu, Edward Włodarczyk.
- Będziemy jeździć na skuterach śnieżnych, zaprzęgiem reniferów i przeprawiać się przez zaspy w butach śnieżnych. To są takie elementy ubarwiające naszą wyprawę, które podnoszą tak jakby to ekstremum - mówi Włodarczyk.
Przed wyprawą członkowie klubu uruchomili zbiórkę na portalu finansowania społecznościowego. Udało im się zebrać całą kwotę w wysokości 3000 zł, za którą zakupili m.in. mobilną przebieralnię oraz boje ratunkowe.
- Odczuwalna temperatura może dochodzić do -20 stopni Celsjusza. Oprócz kąpieli samo przebieranie się przed i po może dostarczyć jakiegoś dreszczyku emocji. Myślimy, że spotkamy się z zorzą polarną nad nami, więc tym bardziej wrażenia powinny być nietypowe - mówi Kowieski.
W wyprawie bierze udział 30 osób. Kąpiel to nie jedyna atrakcja - dodaje wiceprezes klubu, Edward Włodarczyk.
- Będziemy jeździć na skuterach śnieżnych, zaprzęgiem reniferów i przeprawiać się przez zaspy w butach śnieżnych. To są takie elementy ubarwiające naszą wyprawę, które podnoszą tak jakby to ekstremum - mówi Włodarczyk.
Przed wyprawą członkowie klubu uruchomili zbiórkę na portalu finansowania społecznościowego. Udało im się zebrać całą kwotę w wysokości 3000 zł, za którą zakupili m.in. mobilną przebieralnię oraz boje ratunkowe.

Radio Szczecin