Lodołamacze Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie w tym sezonie trzykrotnie rozpoczynały akcję kruszenia lodu. Przycumowane do nabrzeży pozostaną w gotowości jeszcze do 15 marca.
Z pełnym otwarciem żeglugi na rzece musimy jeszcze chwilę poczekać - mówi Andrzej Kreft, dyrektor RZGW.
- Nie możemy uruchamiać żeglugi, kiedy mamy jeszcze do czynienia z lodem brzegowym. Gdzie w każdej chwili tafla lodu może się oderwać i wtedy byśmy odpowiadali za zniszczenia czy utonięcie jednostki - mówi Kreft.
Najtrudniej było podczas dużych wahań temperatury - dodaje koordynujący akcją Stefan Iwicki.
- To były te najtrudniejsze momenty. Wtedy musieliśmy czekać na odwilż. Przerwaliśmy wcześniejsze prace z wystawianiem oznakowań - mówi Iwicki.
Potwierdza to również Jerzy Fitas, pływający po Odrze niemal od 40 lat kapitan lodołamacza "Dzik".
- Było sporo pracy. Zatory sięgały nawet od dna i nad powierzchnię cztery-cztery i pół metra - mówi Fitas.
Wszystko wskazuje na to, że odrzańska droga wodna będzie gotowa do żeglugi do końca tygodnia.
- Nie możemy uruchamiać żeglugi, kiedy mamy jeszcze do czynienia z lodem brzegowym. Gdzie w każdej chwili tafla lodu może się oderwać i wtedy byśmy odpowiadali za zniszczenia czy utonięcie jednostki - mówi Kreft.
Najtrudniej było podczas dużych wahań temperatury - dodaje koordynujący akcją Stefan Iwicki.
- To były te najtrudniejsze momenty. Wtedy musieliśmy czekać na odwilż. Przerwaliśmy wcześniejsze prace z wystawianiem oznakowań - mówi Iwicki.
Potwierdza to również Jerzy Fitas, pływający po Odrze niemal od 40 lat kapitan lodołamacza "Dzik".
- Było sporo pracy. Zatory sięgały nawet od dna i nad powierzchnię cztery-cztery i pół metra - mówi Fitas.
Wszystko wskazuje na to, że odrzańska droga wodna będzie gotowa do żeglugi do końca tygodnia.

Radio Szczecin