Jest z Platformą - ale nie jest z Platformą: czyli radny Wojciech Dorżynkiewicz, wykluczony z klubu PO w szczecińskiej radzie miasta zapewnia, że dalej z partią "współpracuje" - co więcej, deklaruje, że z list PO wystartuje w przyszłorocznych wyborach samorządowych.
Wcześniej Dorżynkiewicz nie komentował sytuacji, ale we wtorek przerwał milczenie.
- Jestem sympatykiem Platformy, z list Platformy startowałem i w następnych wyborach samorządowych również mam zamiar startować z list Platformy, współpracuję dalej z Platformą - zadeklarował.
Zapytany, dlaczego zatem nie jest już w klubie PO, odparł: - Tak się stało, to inicjatywa jednego człowieka, proszę pytać pana przewodniczącego Bartnika - powiedział.
Dorżynkiewicz to najmłodszy radny w Szczecinie, a osoba, która miała zdecydować o jego wykluczeniu, czyli szef klubu PO, Paweł Bartnik w odpowiedzi powiedział nam, że: "w młodości ważna jest też pokora i dużo nauki". A także, że "życzy Dorżynkiewiczowi wielu sukcesów, które on niewątpliwie osiągnie". Wreszcie, Bartnik informuje, że decyzję o wykluczeniu radnego podjął - jednomyślnie - cały klub PO.
Wojciech Dorżynkiewicz najpierw był szefem młodzieżówki PO, startował do rady z list PO, a w międzyczasie zaczął współpracę z .Nowoczesną. Ta jednak nie potrwała długo, gdy - jako oddelegowana do tego osoba - nie zebrał wymaganej liczby podpisów pod wnioskiem o referendum w mieście.
Ostatecznie w radzie zastąpił wybranego do senatu Tomasza Grodzkiego z PO. We wrześniu ubiegłego roku partia oficjalnie poinformowała, że wstępuje do klubu. Ostatecznie współpraca ta nie potrwała nawet pół roku.
- Jestem sympatykiem Platformy, z list Platformy startowałem i w następnych wyborach samorządowych również mam zamiar startować z list Platformy, współpracuję dalej z Platformą - zadeklarował.
Zapytany, dlaczego zatem nie jest już w klubie PO, odparł: - Tak się stało, to inicjatywa jednego człowieka, proszę pytać pana przewodniczącego Bartnika - powiedział.
Dorżynkiewicz to najmłodszy radny w Szczecinie, a osoba, która miała zdecydować o jego wykluczeniu, czyli szef klubu PO, Paweł Bartnik w odpowiedzi powiedział nam, że: "w młodości ważna jest też pokora i dużo nauki". A także, że "życzy Dorżynkiewiczowi wielu sukcesów, które on niewątpliwie osiągnie". Wreszcie, Bartnik informuje, że decyzję o wykluczeniu radnego podjął - jednomyślnie - cały klub PO.
Wojciech Dorżynkiewicz najpierw był szefem młodzieżówki PO, startował do rady z list PO, a w międzyczasie zaczął współpracę z .Nowoczesną. Ta jednak nie potrwała długo, gdy - jako oddelegowana do tego osoba - nie zebrał wymaganej liczby podpisów pod wnioskiem o referendum w mieście.
Ostatecznie w radzie zastąpił wybranego do senatu Tomasza Grodzkiego z PO. We wrześniu ubiegłego roku partia oficjalnie poinformowała, że wstępuje do klubu. Ostatecznie współpraca ta nie potrwała nawet pół roku.

Radio Szczecin