Samoloty w Stargardzie nie wylądują, teren jest na sprzedaż - tak władze miasta odpowiadają na propozycję jednej z radnych.
Elżbieta Dybowska proponowała w piśmie do pełniącego obowiązki prezydenta by część poradzieckiego lotniska w Kluczewie wykorzystać "jako pas startowy dla małych statków powietrznych, a jeśli będzie zapotrzebowanie - dla większych jednostek".
Radna sugerowała, że pas startowy mógłby być wykorzystany w związku z rozbudową Parku Przemysłowego Nowoczesnych Technologii w Kluczewie i osiedlaniem się kolejnych firm. W odpowiedzi dostała informację od władz miasta, że już wiele lat temu zastanawiano się co zrobić z dawnym lotniskiem, ale ze względu na bliskość Aeroklubu w szczecińskim Dąbiu i portu w Goleniowie nie było uzasadnienia dla tworzenia lotniska. Czytamy, że pas startowy leży na terenie parku przemysłowego, a na te tereny miasto szuka inwestorów i dlatego "Stargard nie planuje ani zachowania ani przywracania funkcji pasa startowego".
Do początku lat 90. z pasa korzystała Armia Czerwona, która w Kluczewie miała bazę wojskową. Od kilku lat dawne lotnisko jest parkiem przemysłowym, swoje siedziby mają tam m.in. Bridgestone i Cargotec.
Radna sugerowała, że pas startowy mógłby być wykorzystany w związku z rozbudową Parku Przemysłowego Nowoczesnych Technologii w Kluczewie i osiedlaniem się kolejnych firm. W odpowiedzi dostała informację od władz miasta, że już wiele lat temu zastanawiano się co zrobić z dawnym lotniskiem, ale ze względu na bliskość Aeroklubu w szczecińskim Dąbiu i portu w Goleniowie nie było uzasadnienia dla tworzenia lotniska. Czytamy, że pas startowy leży na terenie parku przemysłowego, a na te tereny miasto szuka inwestorów i dlatego "Stargard nie planuje ani zachowania ani przywracania funkcji pasa startowego".
Do początku lat 90. z pasa korzystała Armia Czerwona, która w Kluczewie miała bazę wojskową. Od kilku lat dawne lotnisko jest parkiem przemysłowym, swoje siedziby mają tam m.in. Bridgestone i Cargotec.

Radio Szczecin