Na trzy lata więzienia Sąd Rejonowy w Szczecinie skazał byłego szefa Prokuratury Rejonowej w Pyrzycach, Mirosława S.
W 2010 roku oskarżony prokurator oferował swojej byłej partnerce doprowadzenie do wydobycia z aresztu jej syna zatrzymanego za rozbój. Wziął za to łącznie 42 tys. zł łapówki i złotą biżuterię.
- Mirosława S. uznaję za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i za przestępstwo to na podstawie art. 228 paragraf 3 Kodeksu Karnego wymierzam mu karę trzech lat pozbawienia wolności - wydał wyrok sędzia Piotr Pałczak.
W ocenie sądu kara zawnioskowana przez prokuraturę - trzy lata pozbawienia wolności - jest adekwatna do czynu popełnionego przez prokuratora Mirosława S.
- Przez takie właśnie osoby, pełniące funkcje publiczne jak oskarżony, obywatele państwa tracą zaufanie do jego organów, co kładzie się cieniem na cały wymiar sprawiedliwości. Przez takich jak oskarżony rodzi się społeczne przekonanie, że wszystko w naszym państwie, łącznie z wyrokiem w sądzie, można kupić albo załatwić sobie przez znajomości - argumentował sędzia.
Sąd orzekł przepadek łapówki przyjętej przez Mirosława S. oraz wydał zakaz pracy na stanowisku prokuratora przez 10 lat.
Wyrok nie jest prawomocny.
- Mirosława S. uznaję za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i za przestępstwo to na podstawie art. 228 paragraf 3 Kodeksu Karnego wymierzam mu karę trzech lat pozbawienia wolności - wydał wyrok sędzia Piotr Pałczak.
W ocenie sądu kara zawnioskowana przez prokuraturę - trzy lata pozbawienia wolności - jest adekwatna do czynu popełnionego przez prokuratora Mirosława S.
- Przez takie właśnie osoby, pełniące funkcje publiczne jak oskarżony, obywatele państwa tracą zaufanie do jego organów, co kładzie się cieniem na cały wymiar sprawiedliwości. Przez takich jak oskarżony rodzi się społeczne przekonanie, że wszystko w naszym państwie, łącznie z wyrokiem w sądzie, można kupić albo załatwić sobie przez znajomości - argumentował sędzia.
Sąd orzekł przepadek łapówki przyjętej przez Mirosława S. oraz wydał zakaz pracy na stanowisku prokuratora przez 10 lat.
Wyrok nie jest prawomocny.
Sędzia Piotr Pałczak: - Mirosława S. uznaję za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i za przestępstwo to na podstawie art. 228 paragraf 3 Kodeksu Karnego wymierzam mu karę trzech lat pozbawienia wolności.
Dodaj komentarz 2 komentarze
Nie wierzę żeby poszedł siedzieć. Proszę radio o podanie gdzie już siedzi.
JESLI TO PRAWDA to chyba zaczne wierzyc w wymiar niesprawiedliwosci to co działo sie w tych pseudo-urzedach to był chichot dziejowy ,MIEjmy watła nadzieje ,ze cos za rzadow PIS sie poprawi i juz nie bedziemy uzywac słowa ,,kasta,, nazywajac wymiar sprawiedliwosci.

Radio Szczecin