Nad nowatorską metodą pozyskiwania enegii z fal morskich pracują naukowcy Akademii Morskiej w Szczecinie. Technologia Wave-Eco może w przyszłości zastąpić farmy wiatrowe.
Pomysłów pozyskania energii z fal morskich było już kilka, ale ten realizowany przez naukowców Akademii Morskiej w Szczecinie jest wyjątkowy, bo dużo tańszy i trwalszy - zapewniają konstruktorzy.
Według projektu: fale będą wprawiały w ruch połączone w szereg, unoszące się na wodzie pływaki. Te za pomocą transformatora przetworzą pozyskaną energię w prąd.
- Taka elektrownia wyposażona w kilkaset pływaków będzie zdolna zasilić małą gminę. Są już zainteresowane firmy - mówi Konrad Frątczak z Akademii Morskiej w Szczecinie. - Opinia ze strony przemysłu, czyli ze strony przedsiębiorców, którzy mogliby produkować i korzystać z tego typu rozwiązań mówi, że to akurat ma szansę zadziałać w odróżnieniu od tych wszystkich wcześniej wdrażanych pomysłów.
Sieć pływaków ma być lepszym rozwiązaniem niż farmy wiatrowe. Pływaki mają być mobilne i mogą działać w warunkach ekstremalnych. Konrad Frątczak dodaje, że prace nad uzyskaniem międzynarodowego patentu w tej sprawie zbliżają się ku końcowi. Teraz trwa poszukiwanie inwestora, który chciałby na masową skale skomercjalizować produkt. Właśnie w tym celu przedstawiciele Akademii Morskiej odwiedzili Międzynarodowe Targi Przemysłowe w Hanowerze, gdzie udało się pozyskać kontakty, które dają na to szanse.
Według projektu: fale będą wprawiały w ruch połączone w szereg, unoszące się na wodzie pływaki. Te za pomocą transformatora przetworzą pozyskaną energię w prąd.
- Taka elektrownia wyposażona w kilkaset pływaków będzie zdolna zasilić małą gminę. Są już zainteresowane firmy - mówi Konrad Frątczak z Akademii Morskiej w Szczecinie. - Opinia ze strony przemysłu, czyli ze strony przedsiębiorców, którzy mogliby produkować i korzystać z tego typu rozwiązań mówi, że to akurat ma szansę zadziałać w odróżnieniu od tych wszystkich wcześniej wdrażanych pomysłów.
Sieć pływaków ma być lepszym rozwiązaniem niż farmy wiatrowe. Pływaki mają być mobilne i mogą działać w warunkach ekstremalnych. Konrad Frątczak dodaje, że prace nad uzyskaniem międzynarodowego patentu w tej sprawie zbliżają się ku końcowi. Teraz trwa poszukiwanie inwestora, który chciałby na masową skale skomercjalizować produkt. Właśnie w tym celu przedstawiciele Akademii Morskiej odwiedzili Międzynarodowe Targi Przemysłowe w Hanowerze, gdzie udało się pozyskać kontakty, które dają na to szanse.
Dodaj komentarz 4 komentarze
Porównywalne ciągi:
od pomysłu ... do wdrożenia
od naukowców ... do pływaków
czyżby kolega Mirek z byłego już Bilfingera (obecnie ST3 Offshore) ?
Czy lepsza niż farmy wiatrowe? Lobby i firmy produkujące komponenty dla farm wiatrowych mówią, że nie ;)
Czytam: "pływaki za pomocą transformatora przetworzą pozyskaną energię w prąd." Szkoda, że autor tych słów nie skonsultował tego tekstu z jakimkolwiek elektrykiem, bo tak brzmi to śmiesznie i niestety, nieprofesjonalnie. Dziennikarstwo upada coraz niżej.

Radio Szczecin