Kołobrzescy kierowcy mają problem z meleksami. To elektryczne auta, którymi turyści zwiedzają miasto. Pojazdy stają się coraz popularniejsze, ale mają jedną kluczową wadę - ich maksymalna prędkość to 25 km/h.
- Przez to tworzą się dodatkowe utrudnienia w mieście, które i tak jest już mocno zakorkowane - mówią kołobrzescy taksówkarze. - Meleksy spowalniają ruch, blokują drogi i przez to tworzą się korki.
Problem jest zgłaszany do miejskich urzędników już od wielu miesięcy. Dotychczasowe próby ustawiania znaków zakazu wjazdu na część ulic zakończyły się niepowodzeniem.
W piątek w kołobrzeskim starostwie zostanie zorganizowane spotkanie, na którym urzędnicy wspólnie z przedstawicielami służb mundurowych będą szukać rozwiązania problemu. Według zapowiedzi, zaproponowana ma zostać jedna trasa, po której mogłyby poruszać się meleksy.
Problem jest zgłaszany do miejskich urzędników już od wielu miesięcy. Dotychczasowe próby ustawiania znaków zakazu wjazdu na część ulic zakończyły się niepowodzeniem.
W piątek w kołobrzeskim starostwie zostanie zorganizowane spotkanie, na którym urzędnicy wspólnie z przedstawicielami służb mundurowych będą szukać rozwiązania problemu. Według zapowiedzi, zaproponowana ma zostać jedna trasa, po której mogłyby poruszać się meleksy.

Radio Szczecin