Puste butelki po wódce i innych, tanich alkoholach, walające się puszki i smród - to nie opis jakiejś meliny, a przystanku autobusowego przy ulicy Wyszyńskiego, z którego codziennie korzystają setki osób.
Teren za wiatą autobusową i pawilonami handlowymi w kierunku centrum miasta upatrzyli sobie bezdomni oraz amatorzy ''picia pod chmurką''. To nie podoba się mieszkańcom.
- Nieraz tu taki jeden śpi na ławce. Trzeba się tym jakoś zająć. Ludzie przychodzą i patrzą na to wszystko. - No i co im zrobią? Spiszą ich, a oni są niewypłacalni. Bo skąd wezmą pieniądze, żeby np. zapłacić mandat - mówią mieszkańcy.
Sami zainteresowani twierdzą, że, "w piciu obowiązują pewne zasady i oni ich przestrzegają w przeciwieństwie do innych".
- Który "robił" pod siebie i kurcze nie będę nic mówił. Dlaczego policja nas spisuje, a śpią ci, który tam "narobili" przy restauracji koło hotelu i do nich nic nie mają - mówi bezdomny.
Straż Miejska w rozmowie z nami przyznaje, że problem istnieje. Jak powiedziała nam rzecznik Joanna Wojtach, teren jest na bieżąco sprzątany, będzie też tam więcej patroli. Miasto wkrótce rozpocznie też wycinkę krzaków w których koczują bezdomni po obydwu stronach ulicy.
- Nieraz tu taki jeden śpi na ławce. Trzeba się tym jakoś zająć. Ludzie przychodzą i patrzą na to wszystko. - No i co im zrobią? Spiszą ich, a oni są niewypłacalni. Bo skąd wezmą pieniądze, żeby np. zapłacić mandat - mówią mieszkańcy.
Sami zainteresowani twierdzą, że, "w piciu obowiązują pewne zasady i oni ich przestrzegają w przeciwieństwie do innych".
- Który "robił" pod siebie i kurcze nie będę nic mówił. Dlaczego policja nas spisuje, a śpią ci, który tam "narobili" przy restauracji koło hotelu i do nich nic nie mają - mówi bezdomny.
Straż Miejska w rozmowie z nami przyznaje, że problem istnieje. Jak powiedziała nam rzecznik Joanna Wojtach, teren jest na bieżąco sprzątany, będzie też tam więcej patroli. Miasto wkrótce rozpocznie też wycinkę krzaków w których koczują bezdomni po obydwu stronach ulicy.

Radio Szczecin