Jednym z najczęściej odwiedzanych grobów na cmentarzu w Stargardzie jest ten, w którym pochowany został Sławomir Pajor - prezydent Stargardu.
Przybywa tam zniczy i kwiatów, a jak mówili naszemu reporterowi mieszkańcy Stargardu - niespełna 10 miesięcy po śmierci prezydenta nie mogło ich zabraknąć w tym miejscu.
- To był nasz prezydent, który zrobił wiele dobrego dla naszego miasta. Z troską i czułością myślał o mieszkańcach, więc my też o nim myślimy. Raczej korzystaliśmy z tego wszystkiego, co zrobił dla naszego miasta. Należy się mu honor. Bardzo go szanowałam, był bardzo dobrym prezydentem - mówili stargardzianie.
Sławomir Pajor zmarł nagle 18 stycznia tego roku w wieku 58 lat. Przyczyną śmierci był zator płuc. Pajor był prezydentem Stargardu nieprzerwanie przez 15 lat, od 2002 roku.
Przy stargardzkich nekropoliach ruch jest wzmożony, ale nie ma problemów z przejazdem.
Na cmentarz przychodzą całe rodziny, ale od rana pracowali też harcerze, którzy sprzątali mogiły tych, o których nikt już nie pamiętał. - Byliśmy na grobach małych dzieci. Posprzątaliśmy liście z grobów, postawiliśmy symboliczne znicze, żeby pokazać, że pamiętamy - powiedziała drużynowa Marysia.
Zamknięta jest ulica Kościuszki od wjazdu na parking centrum handlowego do skrzyżowania z ulicą Spokojną. Podobnie jest na fragmencie ulicy Przedwiośnie wzdłuż starego Cmentarza Komunalnego. Tu mogą wjechać tylko autobusy komunikacji miejskiej i taksówki.
Mundurowi radzą, by do nowego Cmentarza Komunalnego dojechać ulicami Spokojną i Przedwiośnie albo Golczewo.
- To był nasz prezydent, który zrobił wiele dobrego dla naszego miasta. Z troską i czułością myślał o mieszkańcach, więc my też o nim myślimy. Raczej korzystaliśmy z tego wszystkiego, co zrobił dla naszego miasta. Należy się mu honor. Bardzo go szanowałam, był bardzo dobrym prezydentem - mówili stargardzianie.
Sławomir Pajor zmarł nagle 18 stycznia tego roku w wieku 58 lat. Przyczyną śmierci był zator płuc. Pajor był prezydentem Stargardu nieprzerwanie przez 15 lat, od 2002 roku.
Przy stargardzkich nekropoliach ruch jest wzmożony, ale nie ma problemów z przejazdem.
Na cmentarz przychodzą całe rodziny, ale od rana pracowali też harcerze, którzy sprzątali mogiły tych, o których nikt już nie pamiętał. - Byliśmy na grobach małych dzieci. Posprzątaliśmy liście z grobów, postawiliśmy symboliczne znicze, żeby pokazać, że pamiętamy - powiedziała drużynowa Marysia.
Zamknięta jest ulica Kościuszki od wjazdu na parking centrum handlowego do skrzyżowania z ulicą Spokojną. Podobnie jest na fragmencie ulicy Przedwiośnie wzdłuż starego Cmentarza Komunalnego. Tu mogą wjechać tylko autobusy komunikacji miejskiej i taksówki.
Mundurowi radzą, by do nowego Cmentarza Komunalnego dojechać ulicami Spokojną i Przedwiośnie albo Golczewo.

Radio Szczecin