Rosjanie zmieniają taktykę ataków powietrznych na Ukrainę. Używają też coraz częściej nowej broni - między innymi dronów odrzutowych. Mają w swoim arsenale również rakiety balistyczne przekazane im przez Koreę Północną.
Rosyjskie drony "Gierań" wyposażone w silniki odrzutowe są szybsze od swoich poprzedników napędzanych śmigłami i dlatego trudniejsze do strącenia. W środę rano około dziesięciu takich maszyn atakowało Kijów. Rosjanie coraz częściej używają odrzutowych dronów i według analityków, taka tendencja się utrzyma.
Eksperci przewidują, że powietrzne ataki Rosjan będą mniej masowe, ale dokładniejsze. Również dzięki coraz częstszemu zastosowaniu rakiet balistycznych, wobec których ukraińska obrona jest coraz bardziej bezradna z powodu deficytu pocisków do systemów Patriot.
Zdaniem analityków Rosjanie, kosztem innych rakiet, zwiększą produkcję między innymi balistycznych Iskanderów. Kreml posiłkuje się też północnokoreańskimi balistycznymi rakietami KN-23. Na razie odnotowano pojedyncze przypadki ich użycia, ale może być ich więcej, bo Pjongjang miał przekazać Rosjanom około 40 takich pocisków.
Eksperci przewidują, że powietrzne ataki Rosjan będą mniej masowe, ale dokładniejsze. Również dzięki coraz częstszemu zastosowaniu rakiet balistycznych, wobec których ukraińska obrona jest coraz bardziej bezradna z powodu deficytu pocisków do systemów Patriot.
Zdaniem analityków Rosjanie, kosztem innych rakiet, zwiększą produkcję między innymi balistycznych Iskanderów. Kreml posiłkuje się też północnokoreańskimi balistycznymi rakietami KN-23. Na razie odnotowano pojedyncze przypadki ich użycia, ale może być ich więcej, bo Pjongjang miał przekazać Rosjanom około 40 takich pocisków.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin