Przedstawiciele fundacji, w audycji "Radio Szczecin na Wieczór" mówią, że największymi ofiarami krytycznej sytuacji w Syrii są dzieci.
Za zebrane przez fundacje pieniądze jest możliwość opłacenia m.in. czesnego i wyprawek dla dzieci z Syrii. Już ponad milion złotych Fundacja Świętego Mikołaja zebrała w ramach akcji “Pomóż dzieciom z Aleppo wrócić do szkoły” - poinformowała, w Radiu Szczecin na Wieczór, Alicja Stawicka z Fundacji.
- Dzięki naszym darczyńcom, osobom z całej Polski, które postanowiły pomóc dzieciom udało się zebrać już ponad milion złotych, akcja trwa do końca stycznia, więc mamy nadzieję, że tych darowizn będzie więcej, bo potrzeby dzieci z Aleppo są ogromne i chcemy zrobić wszystko co w naszej mocy, żeby pomocą objąć, jak największą liczbę dzieci - poinformowała Alicja Stawicka.
Romek Zańko z Fundacji Pod Sukniami w audycji "Radio Szczecin na Wieczór" powiedział, że mimo tego, że wiele organizacji charytatywnych niesie pomoc dla Syrii, potrzeby tego kraju są wciąż ogromne.
- Każdy pracownik organizacji, tam na miejscu staje przed takim problemem, właściwie dramatem, polegającym na tym, że jednemu może pomóc, a drugiemu musi odmówić. Pomoc jest tak bardzo potrzebna, a sytuacja tak krytyczna, że tutaj z Polski mogłaby iść większa pomoc. Przyzwyczailiśmy się, że ta wojna trwa tak długo, my nie rozumiemy tego konfliktu, a tam się dzieją straszne rzeczy wobec cywilów - powiedział Romek Zańko z Fundacji Pod Sukniami.
Według szacunków trzy miliony syryjskich dzieci jest poza systemem edukacji z powodu wojny w ich kraju. Wojna pochłonęła już ponad 300 tysięcy ofiar śmiertelnych.
- Dzięki naszym darczyńcom, osobom z całej Polski, które postanowiły pomóc dzieciom udało się zebrać już ponad milion złotych, akcja trwa do końca stycznia, więc mamy nadzieję, że tych darowizn będzie więcej, bo potrzeby dzieci z Aleppo są ogromne i chcemy zrobić wszystko co w naszej mocy, żeby pomocą objąć, jak największą liczbę dzieci - poinformowała Alicja Stawicka.
Romek Zańko z Fundacji Pod Sukniami w audycji "Radio Szczecin na Wieczór" powiedział, że mimo tego, że wiele organizacji charytatywnych niesie pomoc dla Syrii, potrzeby tego kraju są wciąż ogromne.
- Każdy pracownik organizacji, tam na miejscu staje przed takim problemem, właściwie dramatem, polegającym na tym, że jednemu może pomóc, a drugiemu musi odmówić. Pomoc jest tak bardzo potrzebna, a sytuacja tak krytyczna, że tutaj z Polski mogłaby iść większa pomoc. Przyzwyczailiśmy się, że ta wojna trwa tak długo, my nie rozumiemy tego konfliktu, a tam się dzieją straszne rzeczy wobec cywilów - powiedział Romek Zańko z Fundacji Pod Sukniami.
Według szacunków trzy miliony syryjskich dzieci jest poza systemem edukacji z powodu wojny w ich kraju. Wojna pochłonęła już ponad 300 tysięcy ofiar śmiertelnych.

Radio Szczecin