Nie będzie modernizacji zabudowy hydrotechnicznej na Międzyodrzu. Wody Polskie stwierdziły, że jest to nieopłacalne.
Na Międzyodrzu chciano dobudować część śluz i pogłębić kanały tak, aby rejon był dużym polderem, gdzie może trafić woda z tzw. cofki lub fali powodziowej.
Wycofujemy się z tej inwestycji, ponieważ dbamy o racjonalne wydawanie publicznych pieniędzy - mówi Krzysztof Woś, wiceprezes Wód Polskich.
- Na podstawie prac modelowych okazało się, że wykonanie ogromnego zakresu prac polegających na czyszczeniu kanałów Międzodrza, nie będzie miało wpływu na powiększenie jego zdolności retencyjnych. Natomiast koszt z jakim musielibyśmy się zmierzyć wynosił około 50 mln zł - mówi Woś.
Pieniądze trafią tam gdzie są najbardziej potrzebne.
- To są pieniądze z pożyczki Banku Światowego, które Polska będzie musiała oddać. Staramy się je bardzo racjonalnie wydatkować - mówi wiceprezes Wód Polskich.
Międzyodrze nawet bez kosztownych inwestycji może spełniać rolę poldera gromadzącego wodę podczas powodzi - mówi Marek Duklanowski z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie.
- Przez te wały woda się przelewa dalej i nic nie zagraża temu, żeby ten polder był dalej wykorzystany - mówi Duklanowski.
Wody Polskie nie wykluczają, że pewne prace związane głownie z pogłębieniem kanałów na Międzyodrzu zostaną wykonane, ale nie takim nakładem kosztów jak planowano.
Wycofujemy się z tej inwestycji, ponieważ dbamy o racjonalne wydawanie publicznych pieniędzy - mówi Krzysztof Woś, wiceprezes Wód Polskich.
- Na podstawie prac modelowych okazało się, że wykonanie ogromnego zakresu prac polegających na czyszczeniu kanałów Międzodrza, nie będzie miało wpływu na powiększenie jego zdolności retencyjnych. Natomiast koszt z jakim musielibyśmy się zmierzyć wynosił około 50 mln zł - mówi Woś.
Pieniądze trafią tam gdzie są najbardziej potrzebne.
- To są pieniądze z pożyczki Banku Światowego, które Polska będzie musiała oddać. Staramy się je bardzo racjonalnie wydatkować - mówi wiceprezes Wód Polskich.
Międzyodrze nawet bez kosztownych inwestycji może spełniać rolę poldera gromadzącego wodę podczas powodzi - mówi Marek Duklanowski z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie.
- Przez te wały woda się przelewa dalej i nic nie zagraża temu, żeby ten polder był dalej wykorzystany - mówi Duklanowski.
Wody Polskie nie wykluczają, że pewne prace związane głownie z pogłębieniem kanałów na Międzyodrzu zostaną wykonane, ale nie takim nakładem kosztów jak planowano.

Radio Szczecin